Wirtualną ceremonię poprowadził Jimmy Kimmel.

Reklama

Serial "Watchmen" nagrodzono łącznie 11 statuetkami, w tym dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w miniserialu Reginy King, a "Sukcesję" - siedmioma, m.in. dla Jeremy'ego Stronga za najlepszą pierwszoplanową rolę męską w serialu dramatycznym.

24-letnia Zendaya została najmłodszą w historii Emmy aktorką, która otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w serialu dramatycznym za swój występ w "Euforii". Jest też drugą - po Violi Davis - Afroamerykanką z tym wyróżnieniem.

Netflix, który za swoje produkcje otrzymał rekordową liczbę 160 nominacji, zdobył 21 statuetek. Wyróżniono m.in. najlepszą aktorkę drugoplanową Julię Garner za rolę w serialu "Ozark".

Nagrodę dla najlepszego serialu komediowego zdobył szósty i ostatni sezon "Schitt's Creek". Kanadyjski serial łącznie uzyskał dziewięć statuetek, w tym dla najlepszych aktorów i aktorek pierwszo- i drugoplanowych w serialu komediowym.

Nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego w serialu dramatycznym otrzymał Billy Crudup za grę w "The Morning Show". Była to pierwsza statuetka Emmy przyznana produkcji Apple TV+.

Osadzony w świecie "Gwiezdnych wojen" serial "The Mandalorian" Disneya zdobył osiem nagród.

Podczas ceremonii wielokrotnie nawiązywano do pandemii koronawirusa, ruchu Black Lives Matter oraz nadchodzących wyborów prezydenckich w USA.