Wydarzenie otworzy kandydat do Oscara, zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale i nagrody głównej festiwalu Transatlantyk. Mowa o filmie „Błąd systemu” w reż. Nory Fingscheidt, w którym trudna w wychowaniu dziewięcioletnia Benny, naznaczona traumą, oddana przez bezradną matkę do ośrodka opiekuńczego, nie daje się wtłoczyć w wyznaczone przez wychowawców ramy funkcjonowania w otaczającym ją świecie. Dziewczynka protestuje i broni się tak, jak potrafi: krzykiem, atakiem furii, agresywnym zachowaniem. Reżyserka portretując w swoim filmie system opieki nad dziećmi pozbawionymi możliwości dorastania w rodzinnym domu, stawia pytanie o jego sens.

Reklama

W programie przeglądu nie zabraknie jak filmów sięgających do współczesnej, niezbyt odległej historii niemieckiego państwa.

Obrazy bez autora”, to kolejny film w tegorocznym programie Tygodnia Filmu Niemieckiego. Jego fabuła inspirowana jest biografią jednego z najbardziej znanych współczesnych artystów, Gerharda Richtera, którego obrazy sprzedawane są po najwyższych, sięgających dziesiątków milionów euro, cenach. Obrazy malowane przez Richtera przypominały niewyraźne, rozmyte fotografie: prasowe, rodzinne, wypatrzone w książkach czy zrobione przez samego artystę. W filmie Floriana von Donnersmarcka, zdobywcy Oskara za „Życie na posłuchu”, są one pretekstem do rozrachunków z niemiecką historią ubiegłego stulecia – mówi Renata Prokurat, koordynatorka programu z ramienia Goethe-Institut.

Z kolei „Lottcie w Bauhausie” łączą się, podobnie jak u von Donnersmarcka, biograficzna inspiracja i podróż w przeszłość. Film Gregora Schnitzlera pokazuje historię emancypacji kobiet. Studentki Bauhausu, choć chętnie przyjmowane na tę uczelnię, wcale nie miały w jej murach łatwo. Jeśli upierały się, aby pracować nad projektami architektonicznymi lub meblarskimi, były odsyłane z kwitkiem - tylko niezwykły upór, determinacja i ciężka praca, pozwoliły im realizować własne pasje. Obserwując losy głównej bohaterki Lotte, poznajemy też historię, ideę i mistrzów Bauhausu, najlepszych wychowanków tej szkoły i najbardziej znane projekty, które stały się ikonami nowoczesnego wzornictwa i architektury.

Do historii, choć znacznie bliższej – i aktualnie rezonującej z naszym tu i teraz – sięga także „Wackersdorf”. Protesty, jakie w latach 80. przetoczyły się przez ten region stały się symbolem oporu i sprzeciwu obywateli przeciwko politykom i ich powiązaniom z biznesem. Film rekonstruuje tamte wypadki i pokazuje jak rodzi się społeczeństwo obywatelskie i jaką siłę ma masowy sprzeciw. Cykliczne demonstracje mieszkańców regionu, do których dołączyli ekolodzy i aktywiści przeciwni budowie elektrowni atomowych, gromadziły co niedzielę prawie 100 tyś. ludzi, przeciwko którym wysyłano zastępy policji. Rozwiązanie problemu przyszło całkiem niespodziewanie w 1986 roku, kiedy to wybuch reaktora elektrowni jądrowej w Czarnobylu pogrzebał wszelkie plany w tym zakresie.

Organizatorzy Tygodnia Filmu Niemieckiego w Warszawie proponują również dwie pozycje komediowe. „Złote rybki” w reż. Alireza Golafshama to film, w którym dobra rozrywka łączy się z pełną uczucia opowieścią i który może odblokować jakikolwiek strach przed kontaktem z osobami niepełnosprawnymi. Fabułą filmu jest historia młodego karierowicza, który w wyniku wypadku trafia do kliniki rehabilitacyjnej. Bohater dowiaduje się, że urząd skarbowy jest na tropie jego nielegalnych dochodów zdeponowanych w szwajcarskim banku, dlatego ogłasza, że zasponsoruje w Szwajcarii swoim współpacjentom z niepełnosprawnościami terapię z wykorzystaniem wielbłądów, której reklama wpadła mu przypadkowo w ręce, a przy okazji podejmie zagrożoną gotówkę i przeszmugluje ją przez granicę.

Z kolei film „Moje dzieciństwo i ja” Caroline Link to film oparty na biograficznej książce znanego niemieckiego komika, satyryka i showmana Hape Kerkelinga, który jest, podobnie jak humor jego bohatera, często podszyty smutkiem. Hans-Peter, dziewięcioletni bohater ma zapracowanego ojca i cierpiącą na depresję matkę, schorowane babcie i troskliwych dziadków oraz starszego brata. Wnikliwie obserwuje toczące się wokół niego życie i te obserwacje potrafi wykorzystać w tworzonych na poczekaniu skeczach, dowcipach i parodiach, zawsze nagradzanych śmiechem, zachętą i dobrym słowem. Los nie zawsze jest jednak łaskawy dla bohaterów filmu, ale zawsze mogą liczyć na wzajemne wsparcie i pomoc.

Dokument jest już nieodłącznym gatunkiem prezentowanym podczas Tygodnia Filmu Niemieckiego. „Die Toten Hosen w trasie” przedstawia historię i fenomen punkowego zespołu, która sprzedał dotychczas ponad 19 milionów płyt. Film jest zapisem niedawnej trasy koncertowej „Laune der Natour”, promującej ich najnowszy album. Kamera obserwuje muzyków na scenie i poza nią, zafascynowana ich niesłabnącą witalnością i maksymalnym zaangażowaniem w to, co robią. Tournée, obejmujące przede wszystkim niemieckie miasta, staje się również manifestem politycznym grupy, która otwarcie wyraża swój sprzeciw wobec rasizmu i ksenofobii.

Szczegółowy program:

17 stycznia (piątek)
„Błąd systemu", reż. Nora Fingscheidt, 118 min.
18 stycznia (sobota)
„Obrazy bez autora", reż. Florian Henckel von Donnersmarck, 185 min.
19 stycznia (niedziela)
„Złote rybki”, reż. Alireza Golafsham, 112 min.
20 stycznia (poniedziałek)
„Wackersdorf”, reż. Oliver Haffner, 122 min.
21 stycznia (wtorek)
„Moje dzieciństwo i ja”, reż. Caroline Link, 100 min.
22 stycznia (środa)
„Lotte w Bauhausie”, reż. Gregor Schnitzler, 105 min.
23 stycznia (czwartek)
„Die Toten Hosen w trasie”, reż. Cordula Kablitz-Post, Paul Dugdale, 107 min.












Tydzień Filmu Niemieckiego w Warszawie
17-23 stycznia 2020
Kino Muranów, ul. Gen. Andersa 5
Wszystkie seanse odbywają się o godzinie 20:00. Bilety: 20/18 zł, do nabycia w kasie kina