Dziennik Gazeta Prawana logo

Maradona, italo disco i szalone lata 80. Niezwykły dokument "Diego" wkrótce w kinach

12 lipca 2019, 17:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Diego
Diego/Media
Szalone lata 80., Neapol, italo disco, winyle, imprezy, futra i talk showy. I taniec, dużo tańca. To raczej nie są pierwsze skojarzenia, które przychodzą na myśl, kiedy mowa o Diego Maradonie. W swoim pasjonującym dokumencie Asif Kapadia robi to, co potrafi najlepiej - opowiada nam historię, której w życiu nie słyszeliśmy, o kimś, o kim świat mówi właściwie na okrągło. "Diego" w kinach już 19 lipca.

Kapadia postanowił skupić się w swoim filmie na czasie, który młody Maradona spędził w Neapolu – rzeźbi więc w bogatym, barwnym materiale z lat 1986-1991, ziarnistych, analogowych ujęciach, kręconych na starych wideokasetach typu U-matic. Materiał z wyczynów sportowych przeplata się z nagraniami rodzinnymi, towarzyskimi i "celebryckimi", dając efekt kusząco "retro", z estetyką rodem z home movies, co przydaje filmowi intymności i poufności. Jak uzasadnia reżyser: .

Lata 80. to dekada, w której rozkochana jest dzisiejsza popkultura. W tym samym roku, w którym dzieciaki ze "Stranger Things" rozbijają się rowerami po przedmieściach, ratując świat przed potworami zimnej wojny, Złoty Chłopak przyjeżdża do miasta. 24-letni, piekielnie utalentowany i równie charyzmatyczny Diego Maradona trafia do neapolitańskiego kotła, który za chwilę zacznie przez niego buzować od uwielbienia i skandali. To będzie wyboista droga od naiwności i idealizmu do utraty niewinności; historia w typie , pełna turbulencji opowieść .

W mieście, w którym nawet diabeł potrzebowałby ochroniarza, Diego z dnia na dzień staje się bogiem, a na całym świecie - ikoną popkultury. Kiedy Freddie Mercury podczas koncertu Queen w Buenos Aires zaprasza go na scenę, tłum wpada w ekstazę. Za kulisami robią sobie sesję zdjęciową, w której zamieniają się koszulkami.

Diego jest gwiazdą włoskiej telewizji, zostaje też twarzą kampanii reklamowych Pumy, Coca Coli, McDonalda, a nawet "niemieckiego Kodaka" - filmów Agfacolor. Stylizacji - z szykownym futrem na czele - pozazdrościłby mu cały męski skład "Vogue'a".

Asif Kapadia opowiada o tym napędzanym marzeniami chłopaku znikąd, w którym możemy czytać jak w otwartej księdze. Kiedy się śmieje, śmieje się całym sobą, kiedy trenuje, wyciska z siebie siódme poty, kiedy nie wie, co powiedzieć, ma to wypisane na twarzy. I tańczy: na boisku, z piłką, na przyjęciu, w domu i na ulicy. Mistrz świata i król życia. - – mówi o Diego Kapadia. A on sam mówił o sobie: "Jestem Maradona. Strzelam gole i popełniam błędy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj