Good night and good luck! @Davos #Morawiecki pic.twitter.com/jxrkKBZJqZ
— Ministerstwo Rozwoju (@MR_GOV_PL) January 18, 2017
Jak widać na zdjęciu, w Davos pojawiają się nie tylko politycy i ekonomiści, ale i przedstawiciele świata kina. Aktor od lat zabiega o to, by wielcy tego świata pochylili się nad biedą oraz rozwarstwieniem pomiędzy biednymi a bogatymi krajami świata. Wczoraj podczas uroczystego lunchu aktor rozmawiał m.in. z ministrem Mateuszem Morawieckim.
Takie spotkanie to okazja, by w sieciach społecznościowych zdobyć punkty "za wizerunek" - nie dziwi więc fakt, że Ministerstwo Rozwoju opublikowało zdjęcie swego szefa ze słynnym aktorem. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie podpis - pod fotografią czytamy "".
To oczywiście tytuł filmu z 2005 roku, w reżyserii George Clooneya, z Davidem Strathaimem. Film opowiada historię polowania na czarownice, mroczne czasy makkartyzmu. Samo powiedzenie "" kończyło programy granego przez Strathaima słynnego dziennikarza Edwarda R. Murrowa. Szybko stało się też zdaniem-kluczem. Jeśli dziennikarze sugerują, że nie czują się w danym kraju bezpiecznie albo muszą unikać cenzury, mówią do siebie: "good night and good luck".
To jak, Panie Ministrze? Good night and good luck?