"Las, 4 rano" to opowieść o mężczyźnie, który wydaje się królem życia - ma pieniądze, władzę, kobiety i narkotyki. Niespodziewanie znika, porzucając kierowniczą pracę w korporacji. Ponownie spotykamy go kilka lat później - w lesie, o czwartej rano. Forst jest na wpół zdziczałym dziadem leśnym, który mieszka w wybudowanej przez siebie ziemiance i żywi się mięsem upolowanej zwierzyny - dopóki nie poznaje 13-letniej Jadzi, uciekinierki z domu dziecka, która zmusza go, aby zmienił swoje życie.
"i" - powiedział Jan Jakub Kolski. "" - dodał reżyser, który film przeplatany cytatami z biblijnej księgi zadedykował Zuzi, swojej córce, która zginęła kilka lat temu w wypadku samochodowym.
"" - wyjaśniał Kolski po poniedziałkowym pokazie edukacyjnym w kinie Atlantic, na który zaproszeni byli warszawscy nauczyciele i uczniowie.
"" - podkreślił.
Scenariusz do filmu powstał na podstawie książki reżysera pod tym samym tytułem. Nie jest to jednak bezpośrednia adaptacja; film jest jedynie inspirowany powieścią. "" - dodał Kolski.
Odtwórcą głównej roli w produkcji jest długo niewidziany na dużym ekranie Krzysztof Majchrzak - także współautor scenariusza - bez którego udziału, jak zastrzegł Kolski, ten film by nie powstał. "" - dodał.
W rolę Naty, ulicznicy bliskiej sercu Forsta, wcieliła się Olga Bołądź. Trzynastoletnią Jadzię zagrała, znana z filmu "Serce, serduszko" Kolskiego, nastoletnia Maria Blandzi, którą rola - jak powiedziała PAP - nauczyła m.in. wytrwałości, pracy w ekstremalnych warunkach i świadomości, że ze wszystkim jest w stanie sobie poradzić.
Film znalazł się m.in. w konkursie głównym zeszłorocznego, 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni.
Produkcja wejdzie na ekrany kin w piątek, 20 stycznia.