Nowy film Jerzego Skolimowskiego został zakwalifikowany do Konkursu Głównego najstarszego i jednego z najważniejszych festiwali filmowych na świecie.

Reklama

Agnieszka Odorowicz nie kryła radości z nominacji dla "11 minut", które między innymi współfinansował PISF. Jak mówiła, na tym jednym z najważniejszych festiwali na świecie film będzie miał światową premierę. Podkreśla jednak, że konkurencja w Konkursie Głównym jest duża i liczy zarazem, że – tak jak to miało miejsce w przypadku "Essential Kiling", który dostał w Wenecji specjalną nagrodę Jury – i tym razem Jerzy Skolimowski zostanie wyróżniony.

– "11 minut" to współczesny dramat, w którym splatają się losy kilku osób, których decyzje mają czasem bardzo spektakularny efekt – tłumaczy dyrektor PISF-u. W filmie Skolimowskiego zobaczymy między innymi: Dawida Ogrodnika, Andrzeja Chyrę i Beatę Tyszkiewicz.

Główną nagrodę w Wenecji – Złotego Lwa – Polacy do tej zdobywali dwukrotnie. W 1984 Krzysztof Zanussi za "Rok spokojnego słońca" oraz w 1993 roku Krzysztof Kieślowski za "Trzy kolory: Niebieski".