Dziennik Gazeta Prawana logo

Konsierża zbrodni gra w kotka i myszkę. "Czarna lista" na DVD

20 października 2014, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czarna lista
Czarna lista/Media
Uwielbiacie serialowych łotrów? W takim razie pokochacie Raymonda – niegdyś rządowego agenta, potem przestępcę poszukiwanego przez FBI.

Pewnego dnia sam zgłasza się do agencji, mówiąc, że w zamian za nietykalność wyda wszystkie szychy przestępczego świata. Raymond – nazywany "konsierżem zbrodni" – współpracował bowiem z niemal każdym, kto w kryminalnym biznesie zajmował znaczącą pozycję. Rozmawiać chce tylko z jedną osobą – Elizabeth Keen, specjalistką od tworzenia profili psychologicznych zbrodniarzy. Rozpoczyna się gra w kotka i myszkę, której finał naprawdę trudno przewidzieć.

Twórcy "Czarnej listy" przygotowali bowiem niejedną scenariuszową woltę. Serial okazał się olbrzymim hitem – w Stanach Zjednoczonych ruszył niedawno drugi sezon, zaś Netflix zapłacił za prawo do pokazywania serialu po 2 miliony dolarów za odcinek (a każda seria liczy 22 epizody).

Przyznaję, że popularność tego serialu zrozumieć mi dość trudno. Owszem, to solidna telewizyjna robota, ze znakomitą, przykuwającą uwagę rolą Jamesa Spadera, ale niewiele więcej. Wszystkie wątki rozwijają się w zaskakujący sposób, niespodziewanie łączą ze sobą, kolejne odcinki przynoszą mniej odpowiedzi, a więcej pytań, jednak "Czarna lista" jest przy tym zaskakująco mało wciągająca, a bohaterowie – może poza dwójką głównych postaci – schematyczni i bezbarwni. W sumie widowisko jednorazowego użytku, ale w końcu nie każdy serial może osiągnąć poziom "Breaking Bad" czy "House of Cards".

CZARNA LISTA, sezon 1 | dystrybucja: Imperial Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj