Dziennik Gazeta Prawana logo

"Inna kobieta" zawstydzi nawet największych antyfeministów

11 września 2014, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Inna kobieta
Inna kobieta/Media
"Inna kobieta" mogła być triumfem płci pięknej w zdominowanym przez mężczyzn Hollywood. Niestety, w Fabryce Snów patriarchat ma się świetnie, a paniom wydaje się on w ogóle nie przeszkadzać.

Trudno w to uwierzyć, ale aktorki wcielające się w role żony i dwóch kochanek tego samego mężczyzny były w stanie pleść przed kamerą seksistowskie bzdury z własnej woli. Pojawiają się tu kwestie nietęgie, jak wynik równania: mózg mężczyzny = mózgi trzech kobiet, o którego słuszności zapewnia bohaterka Cameron Diaz, i infantylne, jak zemsta nie niewiernym mężczyźnie w postaci środków przeczyszczających i umoczonej w wodzie z klozetu szczoteczki do zębów.

Podstawową cechą kobiet w świecie przedstawionym jest emocjonalna niedojrzałość, edukacyjne braki i intelektualne upośledzenie. Nic dziwnego, że projekcji zamiast salw śmiechu towarzyszy pogłębiające się zażenowanie. Nawet najwięksi antyfeminiści zgodzą się, że taki obraz kobiet to gruba przesada.

INNA KOBIETA | reżyseria: Nick Cassavetes | dystrybucja: Imperial Cinepix

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj