Wielka premiera filmu Jana Komosy o Powstaniu Warszawskim na Stadionie Narodowym była tylko próbą generalną. Reżyser twierdzi, że "sporo ważnych rzeczy" uległo zmianie, w tym końcówka, a ostateczny efekt prac zespołu będzie można zobaczyć we wrześniu.
- napisał na Facebooku Jan Komasa, dodając że film zyskuje swój ostateczny i właściwy kształt
Wynika z tego, że pokaz filmu "Miasto 44" tuż przed 70 rocznicą Powstania Warszawskiego był swoistym testem. Na Stadionie Narodowym wyświetlono nieskończone dzieło. Choć był to de facto pierwszy publiczny pokaz filmu, Komasa nie chce nazywać go premierą. Ma za złe krytykom, którzy po obejrzeniu filmu napisali jego recenzje.
- pisze Komasa.
I rzeczywiście po pokazie negatywnych recenzji było sporo.
Na koniec Komasa zaprosił na premierę i pokazy prasowe do kin we wrześniu oraz podziękował:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Powiązane
Zobacz