Dziennik Gazeta Prawana logo

"To już jest koniec": Trzy kolory Cornetto

25 kwietnia 2014, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To już jest koniec
To już jest koniec/Media
"To już jest koniec" to fenomenalne zwieńczenie komediowej trylogii Edgara Wrighta. I rzeczywiście koniec pewnego etapu jego kariery. Ale następny może być jeszcze ciekawszy.

Z przyczyn kompletnie dla mnie niezrozumiałych ten film nie pojawił się w naszych kinach. Być może wcześniejsze filmy Wrighta nie zarobiły wystarczająco dużo, może jego specyficzny humor nie trafia do zbyt wielu polskich odbiorców. Jednak jeśli podobały wam się "Wysyp żywych trupów" i "Hot Fuzz. Ostre psy", nie wahajcie się ani chwili. Po horrorze o zombi oraz policyjnym buddy movie Edgar Wright wziął tym razem na warsztat apokaliptyczne science fiction.

Początkowo zresztą zanosi się na apokalipsę prywatną i całkiem małą: piątka przyjaciół urządza sobie morderczy rajd po pubach małego miasteczka – końcowym przystankiem ma być legendarna knajpa World's End. Przetaczają się od jednego baru do drugiego, by gdzieś po piątym lub szóstym piwie zorientować się, że ziemię zaatakowali kosmici. Niczym w "Inwazji porywaczy ciał" obcy traktują ludzi jak nośniki swojej świadomości. Kumple od kielicha nie chcą się wyróżniać, kontynuują knajpiany rajd i coraz bardziej pijani obmyślają sposób na pokonanie najeźdźców.

Ów nieco prostacki pomysł Wright rozwija w brawurową komedię, pełną odniesień do klasyki kina popularnego, inteligentnie grającą schematami science fiction. Sukces pomogła jej zapewnić fenomenalna obsada: obok stałych współpracowników reżysera (Simon Pegg, Nick Frost, Martin Freeman), pojawiają się tu również Eddie Marsan i Paddy Considine. A sam film jest godnym zwieńczeniem filmowej trylogii, która zresztą trylogią wcale być nie miała. Dopiero na planie "Hot Fuzz" ktoś zauważył, że po raz kolejny w filmie Wrighta w jednej ze scen pojawiają się lody Cornetto. Brytyjczyk niewiele myśląc postanowił lodowy rożek umieścić również w "To już jest koniec", reklamując film jako finał trylogii "Trzy kolory Cornetto" (nawiązanie do Kieślowskiego jak najbardziej zamierzone).

Sukces, jaki odniosły dotychczasowe produkcje Wrighta (oprócz wymienionych także adaptacja komiksu "Scott Pilgrim konta świat"), otworzył mu szeroko drzwi do Hollywood. Reżyser "Hot Fuzz" pracuje obecnie nad wysokobudżetową adaptacją komiksu: "Ant-Man" będzie kolejną odsłoną filmowego uniwersum wydawnictwa Marvel. Premiera dopiero w wakacje 2015 roku. Ale do tej pory możemy jeszcze raz delektować się trzema smakami filmowych Cornetto.

TO JUŻ JEST KONIEC | reżyseria: Edgar Wright | dystrybucja: TiM Film Studio

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj