Dziennik Gazeta Prawana logo

Księżniczka Leia i Han Solo wracają - Carrie Fisher i Harrison Ford w nowych "Gwiezdnych wojnach"

7 marca 2013, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Carrie Fisher
Carrie Fisher/PAP Life
Producenci siódmego epizodu kultowych "Gwiezdnych wojen" pozyskali do obsady Carrie Fisher, która ponownie zagra księżniczkę Leię. 56-letnia dziś aktorka dołączyła w ten sposób do 70-letniego Harrisona Forda. Ten ostatni ma się znów wcielić w rolę Hana Solo.

Siódma część w reżyserii J.J. Abrams (m.in. "Mission Impossible III" i "Super 8") do kin ma trafić w 2015 roku, a wyprodukuje The Walt Disney Company. W październiku studio to odkupiło od prowadzonej przez George'a Lucasa firmy LucasFilm za ponad cztery miliardy dolarów prawa do kolejnych filmów. Sam twórca poprzednich sześciu części ma uczestniczyć w przedsięwzięciu jako konsultant kreatywny.

Carrie Fisher wystąpiła w oryginalnej trylogii zrealizowanej w latach 1977-1983: "Nowa nadzieja", "Imperium kontratakuje" i "Powrót Jedi". Grana przez nią postać – mocno roznegliżowana (ubrana w seksowne bikini) i z charakterystycznymi warkoczami podpiętymi koliście po bokach głowy - na długo stała się ikoną dla fanów kina fantasy. W latach 80. ponoć amerykańscy psychologowie mieli sporo pracy z zakochanymi "na zabój" w pięknej Lei młodymi mężczyznami.

Sama aktorka oficjalnie potwierdziła, że przyjęła ofertę producentów, choć wyraźnie utrzymuje dystans do tego przedsięwzięcia. Określiła je "międzygalaktycznym domem starców". Natomiast pytana, czy podoła fizycznie roli siostry Luke'a Skywalkera dodała: –

W lutym chęć powrotu, po trzech dekadach na plan "Gwiezdnych wojen" potwierdził Harrison Ford, który wcześniej grał zauroczonego księżniczką przemytnika z planety Korelia. Z doniesień amerykańskiej prasy wynika, że 70-latek podpisał już z wytwórnią kontrakt na udział nie tylko w zdjęciach do siódmego epizodu, ale i dwóch kolejnych, które będą realizowane niemal z marszu, jeden po drugim.

Ekranizacje sprzed ponad 30 lat stanowiły odpowiednio czwartą, piątą i szósta część powieści fantasy. W latach 1999-2005 George Lucas postanowił sfilmować prequel tej trylogii: "Mroczne widmo", "Atak klonów" i "Zemstę Sithów". Tu gwiazdami byli m.in. Natalie Portman, Evan McGregor czy Liam Neeson.

Z grona głównych bohaterów w sprawie udziału w siódmym epizodzie nie zdeklarował się jeszcze tylko Mark Hamill, który mocno powątpiewa w szanse realizacji projektu. – – stwierdził 61-letni odtwórca roli Luke'a Skywalkera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj