Jamesa Bonda, brytyjskiego agenta z "licencją na zabijanie", zatrudnionego w MI6, widzowie znają z 22 filmów.  Jego postać stworzył brytyjski pisarz i dziennikarz Ian Fleming (1908-1964), autor 12 powieści i dwóch zbiorów opowiadań na temat agenta 007, wydanych w latach 1953-1966. Fleming pracował, jako dziennikarz w agencji Reutera. Podczas II wojny działał w wywiadzie wojskowym. Po wojnie mieszkał m.in. na Jamajce – w willi, którą nazwał GoldenEye. Właśnie tam pisał książki o Bondzie. Pierwsza, "Casino Royale", ukazała się w 1953 r.

Z kolei pierwszy film o Bondzie, "Doktor No", jest ekranizacją szóstej powieści Fleminga. Jego premiera w Wielkiej Brytanii odbyła się 5 października 1962 r. Z okazji jej 50. rocznicy dzień 5 października 2012 r. ogłoszono Światowym Dniem Jamesa Bonda.

W "Doktorze No" słynną kwestię agenta 007 "Nazywam się Bond. James Bond" wypowiada Sean Connery. Twórcami filmu byli reżyser Terence Young, producent kanadyjski Harry Saltzman oraz producent amerykański o włoskich korzeniach Albert Broccoli. – Saltzman wybrał do roli Bonda mało znanego aktora ze Szkocji, zachwycony – jak głosi anegdota – jego poruszaniem się z "kocią lekkością". Aktor nazywał się Sean Connery, miał 32 lata, gęste czarne brwi (skorygowane w późniejszych filmach), "ostre" spojrzenie ciemnych oczu i "okrutny grymas" ust. Miał także atletyczną sylwetkę – w 1950 roku zajął trzecie miejsce w konkursie Mister Universum. Urodzony w Edynburgu, w wieku 16 lat służył w marynarce, potem wykonywał różne prace fizyczne i próbował sił jako aktor w teatrze. Bywał modelem i śpiewał w chórze – pisze krytyk Andrzej Kołodyński w książce "Bond. Leksykon" (Wydawnictwo Pascal, 2009).

W jego postać wcieliło się sześciu aktorów. Connery – sześć razy, w filmach: "Doktor No", "Pozdrowienia z Rosji", "Goldfinger", "Operacja >>Piorun<<", "Żyje się tylko dwa razy" i "Diamenty są wieczne". Jego następcami byli kolejno: Australijczyk George Lazenby, który zagrał Bonda tylko raz – w filmie "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości", Brytyjczycy Roger Moore i Timothy Dalton, Irlandczyk Pierce Brosnan oraz ponownie Brytyjczyk – Daniel Craig.

Na ekranie Bondowi od zawsze towarzyszyły piękne kobiety. Szczególne miejsce wśród nich zajmuje bohaterka wzorowana na Polce. – Pierwowzorem pierwszej dziewczyny Bonda, Vesper Lynd, z powieści "Casino Royale" była niewątpliwie Polka, Krystyna Skarbek (...), pracująca w czasie II wojny światowej dla brytyjskiego wywiadu. (...) Skarbek i Fleming znali się dobrze, a nawet najprawdopodobniej romansowali przez rok po zakończeniu wojny i pisarz z pewnością był pod wrażeniem jej wojennych przygód i osiągnięć – czytamy w książce "Bond. Leksykon".

Polskie korzenie ma również stworzona przez Fleminga postać jednego z głównych antagonistów agenta 007, Ernsta Stavro Blofelda. Szef organizacji terrorystycznej SPECTRE pojawia się w kilku filmach z serii: "Pozdrowieniach z Rosji", "Operacji >>Piorun<<", "Żyje się tylko dwa razy", "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości", "Diamenty są wieczne" i "Tylko dla Twoich oczu". W postać Blofelda wcielali się różni aktorzy, m.in. Donald Pleasence w filmie "Żyje się tylko dwa razy". – Najsłynniejszy przeciwnik Bonda, mistrz intelektu i niecnych planów, no i – nie ukrywajmy tego – Polak. (...) Blofeld, którego stworzył Fleming, urodził się 28 maja 1908 r. w Gdyni, studiował na Uniwersytecie Warszawskim i Politechnice (też Warszawskiej), a w 1933 r. rozpoczął pracę w Ministerstwie Poczt i Telegrafów. Oczywiście w niecnych celach. Dzięki nielegalnym informacjom grał na giełdzie, a z czasem zaczął sprzedawać informacje obcym wywiadom. I oczywiście prysnął z kraju na długo przed 1 września 1939 r. A to był dopiero początek jego przestępczego imperium. Organizacja SPECTRE, którą stworzył i którą dowodził podejmowała się potężnych wyzwań – pisze w bondowskim leksykonie krytyk Kamil M. Śmiałkowski.

W "Pozdrowieniach z Rosji" widz odnajdzie również inny ważny "polski akcent" – jedną z ról, Kronsteena, zagrał polski aktor, urodzony w 1923 r. w Zgierzu Władysław Sheybal. Pierwszą Polką – dziewczyną Bonda była piękna Izabella Scorupco, która wystąpiła u boku Pierce'a Brosnana w "GoldenEye", zaś w odcinku "Tylko dla twoich oczu" można było zobaczyć wyprodukowany przez PZL Świdnik polski śmigłowiec Mi-2 i pilota inż. Czesława Dyzmę.

Pozostałe filmowe dziewczyny Bonda to m.in.: szwajcarska aktorka Ursula Andress (w "Doktorze No"), Brytyjka o polskich korzeniach Jane Seymour ("Żyj i pozwól umrzeć"), Amerykanka Barbara Bach ("Szpieg, który mnie kochał"), Francuzka Sophie Marceau ("Świat to za mało"), Amerykanka Halle Berry ("Śmierć nadejdzie jutro") i Francuzka Eva Green (Vesper Lynd w "Casino Royale").

Miejsce szczególne w galerii bondowskich postaci zajmują ponadto: M, czyli przełożona Bonda, szefowa MI6, w ostatnich latach – począwszy od 17. filmu z serii, "GoldenEye" – grana przez Judi Dench (wcześniej w postać szefa MI6 wcielał się m.in. Bernard Lee) oraz Q, czyli twórca bondowych gadżetów. Spośród odtwórców tej roli w pamięci widzów najsilniej zapisał się Desmond Llelewyn (1914-1999), który zagrał Q w 17 filmach z serii.

W ostatnich latach jedną z osób nadzorujących produkcję filmów o Bondzie, począwszy od "GoldenEye", jest Barbara Broccoli. Funkcję tę przejęła ona po swoim ojcu, Albercie Broccolim, producencie odpowiedzialnym za bondowską serię od czasu "Doktora No".

23. film z serii, "Skyfall", trafi do kin w Polsce 26 października. Rolę Bonda po raz trzeci zagrał Daniel Craig.