Dziennik Gazeta Prawana logo

Taylor Lautner, jakiego nie widzieliście

16 września 2011, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Porwanie
Porwanie/Media
23 września do kin trafi obraz "Porwanie" z Taylorem Lautnerem w roli głównej. Reżyser zapewnia, że aktor znany z sagi "Zmierzch" zaskoczy widzów.

Lautner wciela się w postać Nathana, który pewnego dnia odkrywa swoje zdjęcie na stronie internetowej poświęconej zaginionym osobom. W ciągu kilku sekund cały jego świat się wali, a wszystko w co do tej pory wierzył okazuje się kłamstwem. Ścigany przez policję, CIA i mafię musi odkryć swoją prawdziwą tożsamość. – Takiego Taylora Lautnera widzowie jeszcze nie widzieli – zapewnia John Singleton.

W filmie pojawia się wiele scen kaskaderskich, których wykonania podjął się sam aktor. Taylor od zawsze podziwia Harrisona Forda i Toma Cruisa, którzy także sami podejmowali kaskaderskie wyzwania. Chciał doświadczyć wszystkiego tego, czego doświadczał jego bohater. Jego życzenie się spełniło, bo już w pierwszej scenie filmu stoi na masce ciężarówki pędzącej ponad 100 km/h. – Pod względem fizycznym to najbardziej wymagająca rola w mojej karierze – przyznaje młody gwiazdor. – Ale moja rola to nie tylko bieganie, skakanie i walenie pięściami – dodaje. Na planie partneruje mu córka Phila Collinsa – Lily.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj