Dziennik Gazeta Prawana logo

Szukając Erica Cantony

3 czerwca 2011, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szukając Erica
Szukając Erica/Media
Nagrodzony w Cannes 2009 film Kena Loacha powinni obejrzeć kibice – dowiedzą się, co to znaczy prawdziwa miłość do futbolu. "Szukając Erica" jest też dla ich żon, sióstr i matek, bo to słodko-gorzki familijny obraz.

Fan Manchesteru United i Erica Cantony Eric Bishop (doskonały Steve Evets) ma problemy w pracy i w rodzinie. Nie radzi sobie z wychowaniem dzieci, od lat nie kontaktował się ze swoją żoną. Nawet przestał chodzić na mecze swojej drużyny. Na ratunek przychodzi mu sam Cantona, a w zasadzie jego duch. Daje mu wskazówki, jak poradzić sobie z problemami. Loach i scenarzysta Paul Laverty popisali się w "Szukając Erica" mistrzostwem w tworzeniu poszczególnych scen. Doskonałe dialogi, aktorstwo, napięcie, jakie wytworzyli w pojedynczych scenach, to największa siła tego obrazu. Idealnie pasuje do niego zdanie Billa Shankly’ego "Niektórzy twierdzą, że futbol to sprawa życia i śmierci. Ja sądzę, iż jest to coś o wiele ważniejszego".

SZUKAJĄC ERICA | Wielka Brytania 2009 | reżyseria Ken Loach | dystrybucja: TiM Film Studio


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj