"Powiedz mi, co czujesz" wejdzie na ekrany polskich kin już 18 września 2026 roku.
O czym jest film?
To niekonwencjonalna historia miłosna o parze młodych artystów, dla których pierwszy poważny związek w dorosłym życiu staje się lustrem ich dawnych doświadczeń. Relacja odsłania głęboko zakorzenione wzorce bliskości i intymności wyniesione z dzieciństwa, często naznaczone trudnymi przeżyciami. Bohaterowie, starając się dorosnąć, konfrontują się z tym, co wynieśli z domu rodzinnego. Sięgają po sztukę i różnego rodzaju gry jako narzędzia terapeutyczne, by uwolnić się od przeszłości i stworzyć coś, co wydaje się niemal niemożliwe – zdrowy związek w świecie ukształtowanym przez rynek, status i pozory.
Film jest inspirowany życiem i twórczością polskich artystów – Patryka Różyckiego, Karoliny Balcer oraz Alicji Rogalskiej i Łukasza Surowca, twórców projektu artystycznego "Skup łez".
To historia miłości współczesnych, młodych Polaków żyjących w dobie kultury terapeutycznej. Dwudziestolatkowie zakochują się w sobie, z jednej strony będąc głęboko świadomymi własnych emocji, z drugiej – zmagając się z zagubieniem wynikającym z nadmiernej autorefleksji i przeterapeutyzowania. Film porusza temat nowej, "wrażliwej" męskości – otwartej na emocje, uczucia i łzy" – mówi Łukasz Ronduda, reżyser i scenarzysta nagrodzonego Złotymi Lwami filmu "Wszystkie nasze strachy".
Kto występuje w filmie?
W rolach głównych występują obiecujący aktorzy młodego pokolenia – Jan Sałasiński ("Rzeczy niezbędne", "Absolutni debiutanci"), Izabella Dudziak ("Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej") oraz Sebastian Dela ("Innego końca nie będzie", "Chcę więcej").
W pozostałych rolach zostali obsadzeni Andrzej Konopka ("LARP. Miłość, trolle i inne questy", "Córki dancingu", "Heweliusz"), Anita Poddębniak ("Chce się żyć") i Adam Szyszkowski ("Ida", "Zimna wojna").
Kto stoi za filmem?
Dramat "Powiedz mi, co czujesz" wyreżyserował wspomniany Łukasz Ronduda ("Performer", "Serce miłości", "Wszystkie nasze strachy", "Rave") według scenariusza napisanego razem z Agatą K. Koschmieder ("Skołowani").
Sukces na świecie
Film zachwycił zarówno polskich, jak zagranicznych krytyków. Został ciepło przyjęty nie tylko w Rotterdamie. Jeszcze lepiej poradził sobie podczas 33. Europejskiego Festiwalu Filmowego w Paliću, gdzie został uhonorowany Nagrodą Główną w sekcji Parallels and Encounters. Jury doceniło go za oryginalność, nieprzewidywalność oraz przenikliwe spojrzenie na kwestie społeczne i polityczne, przy jednoczesnym zachowaniu osobistego i emocjonalnie angażującego charakteru. W uzasadnieniu werdyktu podkreślono, że "Łukasz Ronduda wypracował własny, rozpoznawalny język filmowy, w którym z niezwykłą lekkością łączy ironię, intymność i społeczną refleksję".
"Przenikliwe spojrzenie na współczesne relacje i ukryte lęki" – ocenia portal High on Films. "Nasycony emocjami, a zarazem kunsztownie zrealizowany dramat romantyczny, w którym katharsis i morał idą w parze" – dodaje Cineuropa.
Zdaniem Krzysztofa Połaskiego z "Telemagazynu" film Rondudy "trafia w głąb serca". Krytyk ocenia "Powiedz mi, co czujesz" na 8/10 i pisze, że to "czułe i finezyjne kino (…) Ciary na skórze po seansie".
Identyczną ocenę wystawia Adriana Prodeus z "Vogue'a", dla której film "przyjemnie się ogląda (…), wręcz feel-good movie". "Moja fiolka ze łzami po filmie byłaby całkiem pełna. Wspaniały duet" – pisze z kolei Łukasz Mańkowski na Filmwebie.
"Urokliwe kino, wypełniające generacyjną pustkę w rodzimej kinematografii. Ronduda przeciera na ekranie zupełnie nowe emocjonalne szlaki. Wasze fiolki ze łzami po seansie z pewnością nie pozostaną puste" – wyrokuje Mary Kosiarz na łamach Interii.
"Ujęła mnie ogromna intymność i wrażliwość, z jaką Ronduda przygląda się swoim bohaterom" – zauważa Krzysztof Bogumilski z Kinofilii.
"Połączenie love story z bardzo ważnym tematem, który doskonale opowiada się przez historię Różyckiego, czyli: jak w świecie sztuki mają funkcjonować osoby, które nie posiadają wymaganego na start kapitału kulturowego, społecznego i ekonomicznego?" – pisze Jakub Nowociński z Filmawki.
"Przepiękna historia, soundtrack, zdjęcia, Polska i zillenialsi. Cudo" – zachwyca się Julia Święch z radiowej Czwórki.
"To czułe, inteligentne kino, które zostawia więcej pytań niż odpowiedzi. I właśnie za to je cenię" – kwituje Marcin Radomski z KINOrozmowy.
Wyjątkowy fragment
A gdyby tak napisać nową przysięgę małżeńską? Dystrybutor udostępnił wyjątkowy fragment filmu:
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
