Dziennik.pl logo

Serial, który przeżywa cała Polska. Dlaczego właściwie jest aż tak popularny?

"1670"
"1670"/Netflix
Dwa pierwsze sezony serialu "1670" nie tylko angażowały i bawiły widzów, ale i zaprezentowały nową jakość produkcji. Przy okazji premiery trzeciego sezonu – który zgodnie z przewidywaniami także okazał się hitem – powstał raport, który podsumowuje fenomen "efektu 1670" w Polsce i jego wpływ m.in. na kulturę, język, a nawet turystykę czy rynek pracy.

Wyczekiwana premiera trzeciego sezonu serialu "1670" nastąpiła w środę, 5 sierpnia 2026 roku na platformie Netflix – i nikogo zapewne nie zaskoczy, że od tygodnia serial utrzymuje się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych tytułów.

Serial, który przeżywa cała Polska

Skalę popularności i żywotności treści z serialu "1670" trudno zmierzyć w całości, choć niektóre dane mówią same za siebie: w sierpniu 2025 roku, w ramach Podkarpackiego Szlaku Filmowego, serialową Adamczychę na terenie skansenu w Kolbuszowej odwiedziło ponad 8 tysięcy turystów – najwyższa frekwencja w historii tego miejsca. Burmistrz miasta podkreśla, że serial wzmocnił rozpoznawalność gminy.

Jako samorząd z satysfakcją obserwujemy, że serial przyczynił się do promocji Kolbuszowej i zwiększył zainteresowanie naszym regionem – mówi Grzegorz Romaniuk, burmistrz Kolbuszowej. Serial stał się impulsem promocyjnym, który w naturalny sposób wzmocnił rozpoznawalność gminy i skierował uwagę na nasze walory kulturowe oraz przyrodnicze.

Jeszcze większą skalę osiągnęła Panorama 1670 we Wrocławiu – licząca 115,67 metra długości i 6 metrów wysokości instalacja, przy której powstaniu pracowało 12 malarzy przez 45 dni. Na kilka dni przed otwarciem wystawy nawiązującej do historycznego dzieła sztuki rozdano ponad 28 tysięcy biletów, a atrakcję odwiedzą fani z ponad 30 krajów i 400 polskich miejscowości.

Polskie rzemiosło filmowe

Za wyjątkowością "1670" stoi również pieczołowitość produkcji – od scenografii, przez kostiumy, po kadry inspirowane polskimi obrazami. Przez trzy sezony produkcja stworzyła blisko 900 miejsc pracy dla obsady i ekipy, a do tego dodatkowe 1600 ról dla statystów i pracowników dorywczych. Nakręcenie 24 odcinków zajęło niemal 200 dni zdjęciowych, co przełożyło się na wzrost obrotów lokalnych przedsiębiorców – hotelarzy, przewoźników, gastronomii czy rzemieślników wspierających ekipę filmową.

Obecność ekipy "1670" zdecydowanie przyczyniła do osiągnięcia korzyści przez przedsiębiorców. Lokalni usługodawcy, właściciele hoteli i pensjonatów, przewoźnicy, podmioty prowadzące działalność gastronomiczną, podwykonawcy i rzemieślnicy, znacząco zwiększyli obroty. Podobnież zyskali dzięki wzmożonemu ruchowi turystycznemu – potwierdza Marta Kraus, kierowniczka Podkarpackiej Komisji Filmowej.

Sukces, który przerósł oczekiwania twórców

Pomysł na "1670" powstał w głowie Jakuba Rużyłły, ale jak sam zaznacza, nie pisał scenariusza z poczuciem pewnego sukcesu:

Kiedy zaczynałem pisać scenariusz, robiłem to właściwie dla siebie. Nie myślałem ani o tym, jak ten serial miałby powstać, ani tym bardziej o tym, jak zostanie przyjęty – wspomina scenarzysta.

Po lekturze scenariusza pomyślałem sobie, że skoro komedia kostiumowa z tego typu poczuciem humoru będzie projektem na tyle trudnym, że czemu by nie iść na całość i powierzyć go debiutantom – dopowiada Jan Kwieciński, producent "1670". To był tak wyjątkowy, autorski głos, że czułem, że tylko to młodsze pokolenie i autorskie głosy Maćka i Kordiana wydobędą z tekstu Kuby pełen potencjał.

W niecałe trzy lata od premiery pierwszego sezonu "1670" stał się fenomenem kulturowym, który już pozostawił trwały ślad w kulturze i języku. Wystarczy wspomnieć, że piosenka "Bez Andrzeja" trafiła na listę przebojów Radia Nowy Świat i utrzymywała się tam przez 7 tygodni, a w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia tatuaży z serialowymi cytatami i podobiznami bohaterów.

Pewną teorię na popularność serialu przedstawia jednak Joanna Łapińska, dyrektorka artystyczna Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni: Ten serial pokazał, że naprawdę można myśleć o opowiadaniu historii zupełnie inaczej. Pod każdym względem – mówi. Można wziąć temat, który wydaje się doskonale znany, czy to sarmatyzm, czy historię chłopską, i opowiedzieć go w sposób nieoczywisty, nieszablonowy, wręcz wbrew temu, jak do tej pory funkcjonował w kulturze czy debacie publicznej.

Właśnie z myślą o osobach chcących doświadczyć realiów "1670" we wrocławskiej Hali Stulecia przygotowano Panoramę 1670. Monumentalny, ręcznie malowany obraz świata Adamczewskich, dłuższy o 1670 mm od najdłuższej panoramy w Polsce można odwiedzać między 5 a 23 sierpnia.

Trzy sezony później "1670" stało się czymś więcej niż serialem. To jeden z najbardziej lubianych i docenianych polskich oryginalnych tytułów Netflixa w historii, a jednocześnie źródło jednej z najbardziej pasjonackich, najbardziej kreatywnych społeczności fanowskich, jakie widzieliśmy w Polsce – podsumowuje Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej. Dokładnie to jest naszym celem przy każdej opowiadanej przez nas historii: dać widzom nie tylko coś, co dostarczy im rozrywki podczas seansu, ale też coś, co zostanie z nimi długo po napisach końcowych – w piosenkach, które nucimy, powiedzeniach, które zapożyczamy, miejscach, które odwiedzamy, kulturze, którą współtworzymy.

Efekt 1670 – raport

O czym opowiada trzeci sezon?

Akcja trzeciego sezonu "1670" rozpoczyna się niedługo po wielkich Dożynkach Królewskich w Adamczysze. Ujawniona na uroczystości gorzka prawda o pochodzeniu Jana Pawła oraz utrata wszystkich aktów szlacheckich w pożarze biblioteki sprawiły, że nad sarmatami zawisło widmo tragedii gorszej niż dżuma. Adamczychę ogarnia choroba poszlachecka. Kryzys tożsamości dotyka nie tylko głów rodów, lecz także wszystkich członków rodziny Adamczewskich: Zofia boryka się z syndromem opuszczonego gniazda i nawet głośne śpiewanie gorzkich żali nie wypełnia głuchej ciszy w dworku. Jakub próbuje podbić Warszawę, ale wielkie miasto kusi go nie tylko biznesowym potencjałem. Aniela wraca do Adamczychy i postanawia w końcu zadbać o siebie, zaraz po tym jak rozkręci szkołę dla chłopów. Tymczasem sami chłopi stają się jacyś niespokojni, mruczą pod nosem, jakby szykowali się nie do żniw, lecz do buntu... Świat, który jak dotąd wydawał się stabilny jak prawo weta, zaczyna rodzić więcej pytań niż odpowiedzi. Czy Adamczewskich czeka rodzinny rozłam? Czy chłop może na Księżyc? Czy Aniela i Maciej odnajdą do siebie drogę? Co knuje najgorsza kreatura Andrzej? I gdzie w tym wszystkim jest Bogdan?

Motywacja i ambicja Jana Pawła dosłownie sięga w tym sezonie kosmosu, co naturalnie wiąże się z przekraczaniem kolejnych granic absurdu, a wraz z tym pojawia się jeszcze większa przestrzeń do zaskakiwania widza czy skręcania w dziwne popkulturowe zakamarki – mówił przed premierą pomysłodawca i autor scenariusza "1670" Jakub Rużyłło.

Trzeci rozdział losów bohaterów "1670" jest mroczniejszy niż poprzedni, przez co bardziej zbliżony klimatem do pierwszego sezonu. I chociaż wracamy do tej naszej Adamczychy, błotnistej, szarej, to akcja zabiera nas w różne miejsca – Warszawa, dwory królewskie, plenery. Trzeci sezon, wraz z całym bogactwem nowych wydarzeń, postaci i zwrotów akcji, maluje panoramę świata serialu w znacznie szerszej perspektywie – dodawał Kordian Kądziela, reżyser "1670".

Co się wydarzyło w drugim sezonie?

W drugim sezonie, który miał premierę 17 września 2025 roku, od razu po zwiastunie było widać większy budżet w stosunku do pierwszej serii. W drugim sezonie Jana Pawła Adamczewskiego zajęła organizacja dożynek godnych obecności hetmana Jana Sobieskiego.

Podczas gdy Jan Paweł skupiał się na organizacji Dożynek Królewskich w Adamczysze, pozostali członkowie rodu mierzyli się z własnymi wyzwaniami. Zofia próbowała stłumić swoją kobiecość, koncentrując się na powinnościach rodzinnych. Jakub i Stanisław starali się udowodnić ojcu, że zasługują na zarządzanie folwarkiem. Tymczasem umyty i bogaty Bogdan rozpoczął poszukiwania życiowej partnerki, a Aniela i Maciej usilnie szukali sposobu, by móc być razem. Wraz z dojrzewającym na polach złotym zbożem w bohaterach wzrastała świadomość, że to, jakie tego lata zbiorą plony, zależy tylko od nich.

Obok ulubionych bohaterów Adamczychy, w drugim sezonie zobaczyliśmy również zupełnie nowe postaci: hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego (w tej roli Tomasz Schuchardt) oraz urzędnika dworskiego, szlachcica Marcina (zagra go Jędrzej Hycnar).

Akcja drugiego sezonu dzieje się latem i jest kontynuacją historii, którą śledziliśmy w pierwszej części, więc wciąż jesteśmy w 1670 roku – mówił przed premierą "dwójki" Maciej Buchwald, reżyser serialu "1670". Wszyscy pracujący nad serialem poczuliśmy, że ludzie pokochali kierunek, w którym idziemy, więc możemy pójść jeszcze dalej i śmielej. Czujemy przestrzeń, żeby jeszcze zaskoczyć, żeby zrobić nowy sezon jeszcze bardziej epicko, wzruszająco, śmiesznie, jeszcze bardziej "1670".

W drugim sezonie świat "1670" znacząco się rozrasta – pod względem scenograficznym, kostiumowym, ale przede wszystkim pod względem wątków fabularnych głównych bohaterów, przez co stają się nam jeszcze bliżsi. Poza egzotycznym wakacyjnym akcentem akcja nadal toczy się głównie w Adamczysze, którą dzięki niesamowitej pracy ekipy serialowej widzowie będą mogli po raz pierwszy zobaczyć w zachwycającej, letniej odsłonie – dodawał Ivo Krankowski, producent kreatywny.

Mam wrażenie, że o ile w pierwszym sezonie dopiero zarysowaliśmy ten świat, w drugim znacząco go rozszerzamy i myślę, że to będzie widoczne. Oczywiście Adamczycha i jej główni bohaterowie grają nadal najważniejszą rolę, ale jesteśmy też w nowych miejscach, jest znacznie więcej akcji i pojawiają się też nowe postacie – zdradzał pomysłodawca i autor scenariusza "1670", Jakub Rużyłło.

W drugim sezonie historie naszych bohaterów zostały pogłębione, a wprowadzenie nowych miejsc i postaci sprawia, że akcja jest bardziej dynamiczna. Nie wspominając o kolejnej politycznej fantazji Jana Pawła, zagranicznych wakacjach Adamczewskich i odmienionym obrazie Adamczychy, do której zawitało lato. Czujemy, że jest jest sporo przestrzeni do tego, by wciąż móc zaskakiwać fanów – dodawał Jakub Rużyłło.

Inspiracje malarstwem zimowym zastąpiliśmy letnim – należy więc patrzeć w kierunku Vermeera, Turnera czy Matejki – mówi Nils Crone odpowiedzialny za zdjęcia do serialu "1670". Mamy jeszcze wiele nowych pomysłów, chcemy rozwijać ten świat i stawiać sobie nadal nowe wyzwania, ale wewnątrz tej formy, którą już stworzyliśmy i którą pokochali widzowie.

"Efekt Netflixa" w Kolbuszowej

Bogaty w absurdalny humor i oryginalne środki wyrazu świat "1670" podbił serca widzów. Jego elementy na stałe weszły do języka kultury, do którego sięgają zarówno fani serialu, jak i marki czy instytucje. "Efekt Netflixa" dosięgnął również Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej – to tu odnaleźć można część serialowego świata, który ściąga największych fanów serialu z całej Polski.

Cieszymy się, że słynna na całą Polskę Adamczycha z serialu "1670" Netflixa przyciąga nowych odwiedzających do naszego Muzeum w Kolbuszowej. Takie obiekty jak Karczma u Żyda, kuźnia Macieja, dwór Jana Pawła – które wpisały się w krajobraz skansenu – są ogromną atrakcją dla największych miłośników serialu. Mamy wśród zwiedzających fanów z całej Polski, którzy przyjeżdżają całymi rodzinami albo np. po to, by zrobić sobie sesję ślubną. Oferujemy im oprowadzanie po skansenie uwzględniające lokacje z serialu. To wspaniały przykład, jak rozrywka, kultura i historia wspaniale się łączą na naszych terenach – opowiadała Katarzyna Dypa, dyrektor Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Orzeł dla najlepszego polskiego serialu

"1670" został doceniony przez widzów, krytyków, jak i samą branżę filmową – Polska Akademia Filmowa uznała produkcję za najlepszy filmowy serial fabularny roku 2023, nagradzając ją statuetką Orła.

"1670" – o czym jest serial?

Serial zrealizowany jest w konwencji mockumentu (fałszywego dokumentu). Akcja "1670" rozgrywa się w XVII wieku we wsi Adamczycha, a głównym bohaterem jest szlachcic, który pragnie zostać "najsłynniejszym Janem Pawłem w historii Polski".

W obsadzie znaleźli się Bartłomiej Topa (Jan Paweł), Katarzyna Herman (Zofia), Martyna Byczkowska (Aniela), Michał Sikorski (Jakub), Filip Zaręba (Stanisław), Andrzej Kłak (Andrzej), Dobromir Dymecki (Bogdan), Kirył Pietruczuk (Maciej). Za kamerą stanęli Maciej Buchwald i Kordian Kądziela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kozłowski
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj