Film "Ministranci" pojawił się w kinach 21 listopada 2025 roku, a trzy miesiące później, 26 lutego 2026 roku, zawitał na platformę Prime Video. I zrobił tam prawdziwą furorę – przez całe tygodnie utrzymując się w ścisłej czołówce hitów.
Sukces w Ameryce
Trzecia edycja Festiwalu Filmów Polskich w Waszyngtonie, zorganizowana przez Fundację Kościuszkowską, zakończyła się w niedzielę spektakularnym sukcesem filmu "Ministranci" w reżyserii Piotra Domalewskiego. Obraz został uznany za najlepszy film festiwalu, otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora i zdobył nagrodę publiczności.
W kategorii reżyserskiej wyróżniono Agnieszkę Holland za film "Franz". Za najlepszą aktorkę uznano Agatę Turkot, doceniając jej rolę w produkcji "Dom dobry". Nagrody dla najlepszych aktorów odebrali Filip Wiłkomirski za występ w filmie "Brat" oraz Tobiasz Wajda za rolę w "Ministrantach". Jury pod przewodnictwem Liliany Komorowskiej przyznało też wyróżnienie dla filmu krótkometrażowego "Patrzę w niebo" w reżyserii Alexandry Strunin.
Reżyser Piotr Domalewski ocenił w rozmowie z PAP, że reakcje widzów w USA są zbliżone do tych w Polsce, ponieważ fundamenty, takie jak wartości i sposób postrzegania świata, pozostają podobne, a tematy sprawiedliwości i zasad rezonują także za oceanem. Podkreślił, że choć historia jest silnie osadzona w polskim kontekście religijnym i społecznym, jej przekaz okazał się uniwersalny.
Nie planuję międzynarodowej kariery filmu, staram się opowiedzieć historię możliwie uniwersalną – zaznaczył, dodając, że odbiór w Waszyngtonie utwierdził go w tym podejściu.
Agata Turkot wyznała PAP, że widzowie w USA byli równie poruszeni historią, a emocje bohaterki wybrzmiewają w podobny sposób. Jak zauważyła, problem poruszany w filmie pozostaje aktualny i zrozumiały także dla amerykańskiej publiczności.
Szczerze mówiąc, wolałabym, żeby spotkał się tu z niezrozumieniem, to znaczyłoby, że problem nie istnieje – zaznaczyła. Podkreśliła, że kontakt z widzami w USA potwierdził uniwersalność emocji obecnych w filmie oraz siłę tej historii.
Aktorka zwróciła uwagę, że udział w festiwalach to także forma promocji europejskiej wrażliwości filmowej. Jej zdaniem pozwala to pokazać amerykańskiej publiczności kino odmienne od głównego nurtu – bardziej skupione na bohaterze i jego osobistym doświadczeniu.
Dyrektor Washington Film Institute John Hanshaw podkreślił, że wieczór otwarcia zgromadził żywiołowe i różnorodne grono twórców oraz widzów, a rozmowa z operatorem Michałem Sobocińskim pozwoliła mu zajrzeć "do umysłu geniusza". "Ministrantów" uznał za film angażujący i skłaniający do refleksji, łączący humor z tematami wiary i moralności.
Dyrektorka artystyczna festiwalu Anna Tarnawska akcentowała, że wydarzenie ma na celu budowanie realnej wymiany kulturowej między Polską a USA. Jak uzupełniła, choć prezentowane filmy podejmują uniwersalne tematy, różnią się językiem filmowym i sposobem budowania emocji, co staje się inspirujące dla publiczności.
Obecny na widowni muzyk Dylan Ganz wskazał na to, że polskie kino podchodzi do filmu bardziej jak do sztuki niż współczesna produkcja amerykańska zdominowana przez kino superbohaterskie. W jego przekonaniu europejskie filmy oferują większą głębię, dłuższe ujęcia i więcej przestrzeni dla postaci, a także odważniej mierzą się z "prawdziwym, czasem niewygładzonym człowieczeństwem".
Złote Lwy w Gdyni
"Ministranci" podczas jubileuszowego, 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni zostali nagrodzeni nie tylko Złotymi Lwami dla najlepszego filmu roku, ale otrzymali również nagrodę za scenariusz Piotra Domalewskiego, montaż Agnieszki Glińskiej oraz bardzo cenną nagrodę publiczności.
Srebrne Lwy powędrowały do "Franza Kafki" Agnieszki Holland. W wyścigu po Złote Lwy "Ministranci" pokonali w sumie aż 15 innych filmów, wśród nich faworytów – "Chopin, Chopin!" Michała Kwiecińskiego i "Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego – jak również głośne "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej" Emi Buchwald, "Klarnet" Toli Jasionowskiej czy "Terytorium" Bartosza Paducha.
Szafirowymi Lwami dla najlepszego obrazu w konkursie Perspektywy uhonorowano "Glorious Summer" Heleny Ganjalyan i Bartosza Szpaka.
Emi Buchwald, twórczyni "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", odebrała jednak statuetkę za najlepszą reżyserię, a także Złoty Pazur im. Andrzeja Żuławskiego.
Nagroda w konkursie Perspektywy za wyjątkowy wkład artystyczny w powstanie filmu przypadła Kubie Grabowskiemu, czyli popularnemu Quebonafide, którego można oglądać w obrazie "Północ Południe". Ten sam film w reżyserii Sebastiana Pańczyka jury pod przewodnictwem Borysa Lankosza uhonorowało w kategorii debiut reżyserski lub drugi film.
Idan Weiss i Matylda Giegżno zostali uhonorowani za najlepsze role pierwszoplanowe. Statuetki zapewniły im tytułowe role w – kolejno – "Franzu Kafce" i "Światłoczułej". Natomiast nagrodę za profesjonalny debiut aktorski przyznano Filipowi Wiłkomirskiemu, który wystąpił w "Bracie".
Karolina Rzepa została laureatką nagrody za rolę drugoplanową w "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", zaś najlepszym aktorem drugoplanowym został Andrzej Konopka, który zagrał w "LARP. Miłość, trolle i inne questy".
Statuetkę za zdjęcia wręczono Tomaszowi Naumiukowi za "Franza Kafkę". Piotra "Steeza" Szulca nagrodzono za muzykę do "Trzech miłości".
Teresa Bagińska, Michał Bagiński i Miłosz Jaroszek ("Wielka Warszawska") zwyciężyli w kategorii najlepszy dźwięk, a Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński ("Chopin, Chopin!") – w kategorii najlepsza scenografia.
W kategorii kostiumy bezkonkurencyjne okazały się Magdalena Biedrzycka i Justyna Stolarz ("Chopin, Chopin!"). Za najlepszą charakteryzację wyróżniono Gabrielę Polakovą za "Franza Kafkę".
Podsłuch w konfesjonale
"Ministranci" to historia grupy nastoletnich ministrantów z parafii na blokowisku, którzy uzbrojeni w młodzieńczy bunt i własną interpretację Pisma Świętego, postanawiają założyć podsłuch… w konfesjonale. Zamaskowani niczym Zorro i z ambicjami na miarę Robin Hooda, stają się sędziami w swoim osiedlowym świecie, pomagając potrzebującym i wymierzając kary za grzechy. Jednak ich misja zamienia się w niebezpieczną grę, gdy granica między dobrem a złem zaczyna się zacierać.
Trudne tematy w lekkim wydaniu
"Ministranci" to film, który o trudnych tematach opowiada w lekki, czasem absurdalny sposób. Chciałem stworzyć historię, która będzie metaforą problemów współczesnych młodych ludzi – filmu, który jednocześnie wzrusza i bawi – mówi reżyser i scenarzysta filmu Piotr Domalewski.
W filmie zobaczymy młode talenty, w tym Tobiasza Wajdę, Bruno Błacha-Baara oraz braci Mikołaja i Filipa Juszczyków, wspieranych przez uznanych aktorów, takich jak Kamila Urzędowska,Tomasz Schuchardt, Sławomir Orzechowski i Artur Paczesny.
Superbohaterowie w komżach
Za zdjęcia odpowiada nagradzany operator Piotr Sobociński Jr., który – jeśli wierzyć dystrybutorowi – "doskonale uchwycił surowość blokowisk i moralne dylematy tytułowych ministrantów". Obraz, wyprodukowany przez Aurum Film ("Boże Ciało", "Kos", "Ostatnia rodzina") łączy motywy superbohaterskie z rzeczywistością polskiej prowincji – ale zamiast peleryn, bohaterowie noszą komże.