Światowa i polska premiera "Krzyku 7" odbyła się dziś, 27 lutego 2026 roku.

Powrót Neve Campbell

Od marca zeszłego roku wiadomo już, że w "Krzyku 7" wystąpi Neve Campbell, która już pięciokrotnie wcielała się w Sidney Prescott, oryginalną g łówną bohaterkę serii.

Reklama

W zeszłym roku media donosiły, że Campbell nie wystąpi w nowej części kultowego cyklu horrorów, gdyż zaoferowano jej zbyt niską gażę. Sama aktorka nie kryła rozczarowania z tego powodu. Zresztą właśnie dlatego nie pojawiła się w szóstej odsłonie.

Ostatecznie jednak gwiazda porozumiała się z producentami. O powrocie do swojej najsłynniejszej roli sama poinformowała na Instagramie. "Sidney Prescott powraca!!!! Wcielanie się w nią zawsze było dla mnie świetną zabawą, jak i zaszczytem. Jestem bardzo szczęśliwa i dumna, że poproszono mnie o przywrócenie Sidney dla ekranu" – napisała.

Nowy reżyser "Krzyku 7"

Reklama

Przy okazji Campbell zdradziła, że za kamerą najnowszej odsłony "Krzyku" stanie debiutujący w roli reżysera Kevin Williamson, scenarzysta pierwszej, drugiej i czwartej części. Aktorka zaznaczyła, że zawsze marzyła o współpracy z Williamsonem w takim właśnie charakterze, chociaż oczywiście bardzo sobie ceni czasy, gdy stawiała się na planie pod okiem mistrza gatunku Wesa Cravena czy Matta Bettinellego-Olpina i Tylera Gilletta odpowiedzialnych za część piątą.

Skandal z Palestyną w tle

W listopadzie 2023 roku meksykańska aktorka Melissa Barrera, pierwszoplanowa gwiazda nowych "Krzyków", została odsunięta od produkcji ze skutkiem natychmiastowym po tym, jak w serii postów w mediach społecznościowych opisała Palestynę jako "kraj skolonizowany" i oskarżyła siły izraelskie o "ludobójstwo i czystki etniczne".

Firma produkcyjna Spyglass Media Group, która stoi za serią "Krzyk", wystosowała wówczas oświadczenie, w którym zauważała, że "stanowisko Spyglass jest jasne: nie tolerujemy antysemityzmu ani nawoływania do hejtu w jakiejkolwiek formie, w tym fałszywych odniesień do ludobójstwa, czystek etnicznych, Holokaustu bądź czegokolwiek, co przekracza granicę mowy nienawiści".

Z kolei przedstawiciele dystrybutora, Paramount Pictures, odmówili komentarza, podobnie jak agent Barrery. Stanowisko zajął natomiast reżyser Christopher Landon, choć… na krótko. Napisał bowiem na platformie X, odnosząc się do komentarzy pod jego adresem: "Oto moje oświadczenie. Wszystko jest do bani. Przestańcie robić zamieszanie. To nie była moja decyzja". Szybko jednak usunął tweeta.

Niedługo potem Landon zrezygnował z reżyserii "Krzyku 7", a w międzyczasie obsadę opuściła także Jenna Ortega. Media spekulowały, że chodzi o solidarność z koleżanką po fachu, ale szybko wyszło na jaw, że zaważył czysty pragmatyzm – gwiazda "Wednesday" zażądała po prostu większych pieniędzy, na co producenci nie chcieli przystać.

Kto występuje w "Krzyku 7"?

Nie tylko Neve Campbell wróciła do swojej roli Sidney Prescott. Jako reporterka Gale Weathers powróciła Courteney Cox, zaś David Arquette ponownie wystąpił jako Dewey Riley. Do swych ról rodzeństwa Meeks-Martin powrócili także Jasmin Savoy Brown oraz Mason Gooding. Z kolei Isabel May, znana przede wszystkim z roli Elsy Dutton w serialach "1883" i "1923", wcieliła się córkę Sidney, Tatum.

Isabel May przyznała, że nie widziała przedtem żadnego "Krzyku". Wiem, wiem – to wstyd – mówiła. Szybko jednak "odrobiła lekcje" i odkryła, że "Krzyk" to nie tylko krew i brutalność. Okazało się, że było to zabawne, pełne emocji – przekonywała. Reżyser Kevin Williamson, wierny widz serialu "1883", zachwycony May, googlował już wtedy jej nazwisko: A niecały rok później ją reżyserowałem. Takie mam szczęście. Jest absolutnie wspaniała – cieszył się. Neve Campbell, zwracając się do swoich fanów, dodawała: Nie mogę się doczekać, abyście zobaczyli, co ta dziewczyna potrafi.

W przeciwieństwie do May, McKenna Grace (gwiazda serialu "Opowieść podręcznej" i nadchodzącej superprodukcji "Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek"), grająca w "Krzyku 7" Hannah, znała wszystkie części serii już wcześniej. Jestem jej ogromną fanką od bardzo dawna. Ostatnią część widziałam w kinie. Uwielbiam ją! – zdradziła w "Variety".

Modelka i aktorka Michelle Randolph (seriale "1923" i "Landman: Negocjator"), która wystąpiła jako Madison, była uszczęśliwiona pracą z Kevinem Williamsonem. To niewiarygodne, że właśnie on, związany z serią od samego początku, reżyseruje ten film – mówiła w rozmowie z "Collidererem". Przy innej okazji żartowała, że na planie musiała przede wszystkim bardzo intensywnie dbać o gardło – ze względu na naprawdę dużo krzyku. Co ważniejsze, potwierdziła, że w filmie będzie wiele odniesień do przeszłości cyklu.

Trwa ładowanie wpisu