Takie rzeczy, to tylko w Japonii - królewskie powitanie Benedicta Cumberbatcha
16 lipca 2013, 12:04
Benedict Cumberbatch, choć niełatwo je wymówić, to obecnie jedno z najgorętszych aktorskich nazwisk na świecie. Tak gorące przyjęcie zaś gwieździe nowego "Star Treka" mogli zgotować tylko najwierniejsi, japońscy fani serii. Oto, co się działo wczoraj na lotnisku Narita.
1/11Aktor, który zdobył popularność dzięki roli Sherlocka Holmesa w uwspółcześnionej serialowej adaptacji opowieści o wielkim detektywie, żartuje, że jego nietypowe nazwisko brzmi jak "pierdnięcie w wannie". I że sam nie jest w stanie go wymówić w poniedziałkowe poranki
Getty Images/Ken Ishii
2/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
3/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
4/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
5/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
6/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
7/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
8/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
9/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
10/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
11/11Benedict Cumberbatch
Getty Images/Ken Ishii
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Dziennik Gazeta Prawna