Reklama
Reklama
Reklama

"Anna Karenina" – film w teatrze, czyli klasyka reaktywacja

 Keira Knightley w filmie "Anna Karenina"
Keira Knightley w filmie "Anna Karenina" / Materiały Prasowe
Nowa "Anna Karenina" wykorzystuje pomysł stary jak świat. Życie zamienia w teatr, ludzi w aktorów, a budzące grozę i egzekwowane bez litości konwenanse – w absurdalny, zrytmizowany taniec posłusznych kukiełek. Scena jest wszystkim, to na niej terroryzowane widmem upokorzenia marionetki poddawane są niekończącym się próbom. Ta, która powściągnie emocje, wytrwa i tym samym zachowa twarz, może przez chwilę odetchnąć za kulisami. Kara czeka te, które nie potrafią – lub nie chcą – właściwie się zakamuflować.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
recenzja Jude Law Keira Knightley Aaron-Taylor Johnson Anna Karenina
Reklama

Komentarze (5)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • azor
    2012-11-23 10:58
    na pryszcze to dermosan
    0
    zgłoś
  • azor
    2012-11-23 10:58
    ni ma cyckow
    ni ma fun
    0
    zgłoś
  • mery
    2012-11-23 08:44
    Najlepszą dotychczas wersją filmową jest wersja rosyjska. Trzeba urodzić się słowianinem , żeby zrozumieć klimat epoki, temperament głównej bohaterki i tło historyczne.Żadna amerykańska czy anglosaska aktorka nawet o najiwiększym talencie aktorskim nie zagra Anny Kareniny jaką stworzył pisarz,
    0
    zgłoś
  • kinoman
    2012-11-23 08:05
    marna aktorka w wielkiej roli, dziób stale wysunięty jak u sroki córka stolarza.
    0
    zgłoś
  • To już przecież było
    2012-11-23 07:30
    Kostiumy z epoki wyglądają wspaniale, z literatury da się zrobić dobry film , ale raczej film nie jest adresowany do tych , którzy znają fabułę, a raczej do ludzi młodych .
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama