Latka lecą, muskuły wiotczeją, prezencja słabnie, a Sly zrezygnować z odtwórcy roli, która przyniosła mu największą sławę, nie chce. Nawet żona usiłuje wybić mu pomysł z głowy, jednak 63-letni Sylwek wie swoje: wróci na ring jako Rocky Balboa! Jak tylko skończy pracę nad kontynuacją historii innego osiłka - Johna Rambo.
Po tym, jak tylko Sylvester Stallone zakończy zdjęcia do piątej części filmu "Rambo", zamierza po raz kolejny zmierzyć się z inną ikoną ze swej przeszłości. Rocky Balboa wróci na ring.
. Po zakończeniu produkcji Sylvester Stallone zamierza zaangażować się w realizację siódmej części przygód pięściarza Rocky'ego Balboa. Oznacza to, że Stallone (rocznik 1946) zagra swojego bohatera - w najlepszym przypadku - w 64. wiośnie życia.
"Nawet moja żona mówi: , ale odpowiadam jej: - wyznał 63-letni aktor. - Muszę to zrobić. Artyści tacy jak ja muszą przechodzić przez ciemność raz za razem" - wyjaśnił enigmatycznie.
Obecnie aktor pracuje nad swym kolejnym reżyserskim popisem, kinem akcji "The Expendables" .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane