Dziennik Gazeta Prawana logo

Felicity Huffman: Poślubiona serialowi.

17 września 2009, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Polsacie startuje piąty sezon „Gotowych na wszystko”. Jedną z najsłynniejszych kur domowych z pełnego żądz, dziwactw i tajemnic przedmieścia jest Felicity Huffman - znakomita aktorka, nominowana do Oscara za rolę w filmie „Transamerica”, a prywatnie szczęśliwa żona Williama H. Macy’ego i matka dwóch dziewczynek, ośmioletniej Sofii i sześcioletniej Georgii.

Felicity Huffman: Na przesłuchanie wpadłam spóźniona, jak to wiecznie zalatana matka. Chwilę wcześniej próbowałam wykąpać dwójkę wrzeszczących dzieciaków. Na swoje usprawiedliwienie wyjaśniłam producentom, że to problemy wychowawcze doprowadzają mnie do szału. Obecne tam panie odsunęły się ode mnie, jakbym powiedziała, że zjadam dzieci, a ja poczułam się bardzo zawstydzona. Przypuszczam, że właśnie tak wyobrażali sobie postać Lynette Scavo, bo powiedzieli, że świetnie wypadłam w tych brudnych spodniach i weszłam do obsady.

Chciałam zagrać w „Gotowych na wszystko”, żeby pokazać nowy model macierzyństwa, wykraczający poza rozterki pod hasłem: „Kochanie, znów zapomniałaś mleka?” czy „Skarbie, zjedz lunch!”. Model, w którym znajdzie się miejsce i na depresję, i złość, i wściekłość, i stratę czy miłość. Jako matka dwójki dzieci wiem dobrze, co znaczy bezsilność, poczucie, że już się nie da rady. Zawsze jest się o dzień spóźnioną i ma się o dolara za mało. Nie raz i nie dwa czułam, że nie dorosłam do takiego zadania, że popełniam błąd za błędem i już nigdy się nie wyśpię.

Nie mają pojęcia. Głównie dlatego, że nie oglądają telewizji. Raczej myślą, że idę do pracy i robię sobie makijaż, bo tylko udaję, że coś robię.

Tak. Czasem. To jest nawet zabawne. Rozwalają moją przyczepę, jedzą fast foody. Dzięki bogu, Teri (Hatcher – red.) nie gotuje codziennie.

O nie. Wcale nie. To znakomici, doświadczeni aktorzy i nie potrzebują ode mnie pomocy. Przeciwnie, sama dużo się od nich uczę.

Nie robię sekretu z tego, że jestem zadowolona z pracy nad „Gotowymi na wszystko” i nie chciałabym odejść. Czuję się jak poślubiona temu serialowi.

Bill (William H. Macy – red., znany aktor) jest dla mnie opoką. Po pierwsze rozumie, o co chodzi w moim zawodzie, bo to też jego sposób na życie. Po drugie sporo mi doradza. Dzwoniłam do niego co chwilę z planu „Twardej sztuki”, gdzie grałam z Jane Fondą i Lindsay Lohan, czy z planu „Transameriki”. Po trzecie jest znakomitym rzemieślnikiem, jeśli chodzi o aktorstwo, więc mu ufam.

Rozmawiał Cliff Ford/IFA/Syndykat Autorów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj