pokazał już chyba wszystkie swoje twarze (gratulujemy debiutu!), ale jego w 2005 roku , spiłowanemu zębowi i obściskiwaniu Weroniki Rosati. Potem ruszyło jak z kopyta. Statystyki mówią same za siebie: rok – 5 produkcji z udziałem Dorocińskiego, rok 2007 – trzy, 2008 – również trzy, w trwającym jeszcze 2009 – już dwie. W ostatnich latach bywał Ech, kim on nie był. Panie Dorociński – jeśli masz pan w zanadrzu jeszcze jedną, nieznaną dotąd widzom twarz, zachowaj ją na czarną godzinę!
p
Chłopiec piękny, z niejaką szlachetnością bijącą z oblicza, a i rycerską hardością się szczycący. Czy Żebrowskiego miał przed oczyma Andrzej Sapkowski, kreując postać swojego Wiedźmina, niektórzy mieli wątpliwości. Ale i o tym niedowiarków zdołał przekonać reżyser Marek Brodzki. Chwilę wytchnienia zafundował nam dopiero niedawno, gdy wybrał się w delegację na plan rosyjkiego filmu "1612" Władimira Chotinienki.
p
Święta Hanna od M jak Miłości, zwana też Matką Boską Kożuchowską. A to plotkarski dwutygodnik wybierze ją najlepiej ubraną Polką. A to poprowadzi program religijny. ("a co ty możesz zrobić dla innych?" – pytała dramatycznie Kożuchowska. Ciężka sprawa, nam maluczkim podcinanie końcówek i golenie pach zda się na niewiele. Przyjdzie sięgnąć do portfela). Królowa "życiowych" seriali, telenowelowa Matka Polka Cierpiętnica.
p
Słodka jak ptyś, ułożona jak ośmiolatka z tarczą "Wzorowy uczeń" na ramieniu, niekwestionowana królowa "aktorstwa" minoderyjnego... Połowa jednego z najbardziej irytujących telewizyjnych duetów prowadzących "Jak oni śpiewają" i – rzecz jasna – królowa TVN-owskiego parkietu. No i ostatnia wielka życiowa rola Cichopek – żona i matka. życie byłoby znośniejsze.
p
Oto, co mu przyszło po latach grania: wyeksploatowany do granic grywaniem w "Psach" i innych "Sarach" . Sam Linda przyznał, że wcześniej czy później z obecnością Franza Maurera w swoim życiu najzwyczajniej musiał się pogodzić, bo ten jako najwierniejszy przyjaciel nigdy go nie opuści. Żal, że aktora, jak te w "Kobiecie samotnej" Agnieszki Holland, "Przypadku" Krzysztofa Kieślowskiego czy "Magnacie" Filipa Bajona.
p
Mija dokładnie dziesięć lat od momentu, kiedy Małgorzata zaczęła nas katować Kilka Telekamer otworzyło istną puszkę puszkę Pandory – Małgorzata Foremniak wkrótce zarządziła trwałą okupację ekranu i do dziś nie schodzi z posterunku. Zobaczyliśmy ją w już "Quo vadis", "Starej baśni", "PitBullu", "Odwróconych", "Zmruż oczy", "Świadku koronnym"... Dużo pominęliśmy? Duuużo. Ostatnim gwoździem do trumny okazał się udział w "Tańcu z gwiazdami". I nie o popisy taneczne Małgorzaty idzie, bo te jeszcze jako tako można było przełknąć, ale będący kontynuacją programu w rolach głównych był już doprawdy nie do wytrzymania – mdły, banalny, bez pomysłu na scenariusz.
p
. Podsumujmy: serial "Teraz albo nigdy", "Taniec z gwiazdami", dramat przegranej we wspomnianym, dziewczyna Adama Króla - oto jej największe role. A to dopiero początek zmasowanego ataku, jaki podejrzewamy, przypuści na ekrany 25-letnia gwiazdka. Niestety. Pocieszenie, że i ona się kiedyś przeje...
b
b
b
b
b
b
b
b