"Arka Noego" (aka "El Arca")
Reklama
Argentyna/Hiszpania/Włochy 2007; reżyseria: Juan Pablo Buscarini; dystrybucja: Smile Media, SPI; czas: 85 min; Premiera: 1 maja

p

Biblijne ekranizacje mają długą tradycję w kinie. Wszyscy pamiętają z dawnych lat choćby Stary Testament w technikolorze w filmach Cecila B. DeMille’a. Biblię brali też na warsztat animatorzy. 11 lat temu DreamWorks zrobiło „Księcia Egiptu”, a następnie „Józefa: Króla snów” opartego na fragmentach Księgi Rodzaju, cykl na podstawie opowieści biblijnych zrobiło Hanna-Barbera. Najnowszą produkcją, tym razem opowiadającą o wielkim potopie, jest „Arka Noego”. Za produkcją stoi Juan Pablo Buscarini, autor znany polskiej publiczności z animacji „Stefan Malutki”, która została wyróżniona najważniejszą hiszpańską nagrodą filmową Goya.

Opisany w Księdze Rodzaju potop jest dla twórców animacji tylko punktem wyjścia. Najważniejsze rzeczy w filmie dzieją się już na pokładzie arki, w której skłócone królestwo zwierząt w rytm przeboju „I will survive” przerobionego na „Ja muszę jeść” próbuje się powybijać. Sam Noe walczy nie tylko z wodnym żywiołem i utrzymaniem właściwego kursu, ale też własną, coraz bardziej skłóconą rodziną. Tymczasem wierny pomocnik Boga, Anioł-pisarz, obserwuje sytuację w nadziei, że opisując ją, stworzy największy bestseller wszech czasów.