Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbrodnia w pegeerze

6 października 2008, 20:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po czteroletniej przerwie Wojciech Smarzowski znowu usiądzie na krzesełku z napisem "reżyser". I znowu akcja jego filmu będzie rozgrywała się na głębokiej prowincji oraz w oparach wódki. We wtorek rozpoczynają się zdjęcia do tragifarsy "Dom zły".

Akcja filmu rozgrywa się jesienią 1978 roku w bieszczadzkiej wsi, kiedy to do pracy w miejscowym PGR przybywa nowy pracownik. Miejscowi, zgodnie ze staropolską zasadą gościnności, sprawiają mu huczne powitanie i zapewniają nocleg. Niecodzienny splot okoliczności doprowadza jednak do tragedii.

Cztery lata później, korzystając z nadzwyczajnych uprawnień, jakie przyznał mundurowym stan wojenny, sprawę stara się rozwikłać porucznik Mróz. Ważną rolę w całej historii odgrywa duma naszej branży motoryzacyjnej - samochód marki Polonez. Scenariusz "Domu złego" Smarzowski napisał już dawno temu do spółki z Łukaszem Kośmickim. Inspiracji dostarczyła im "Niespodzianka" Karola Huberta Rostworowskiego, która w 1929 roku wstrząsnęła bogobojnym Krakowem.

W głównych rolach 45-letni reżyser obsadził starych znajmych z "Wesela": Mariana Dziędziela i Arkadiusza Jakubika. Partnerować im będzie Kinga Preis. W realizację "Domu złego" zaangażowani są także operator Krzysztof Ptak ("Mój Nikifor", "Edi"), scenograf Marek Zawierucha (nagroda w Gdyni za film "Cztery noce z Anną") i odpowiedzialna za kostiumy Katarzyna Lewińska (nagroda w Gdyni za "Boisko bezdomnych"). Tytułowy dom jest zlokalizowany pod Gorlicami.

Po sukcesie "Wesela" wydawało się, że kariera Smarzowskiego nabierze wielkiego rozpędu. Tymczasem utalentowany filmowiec ugrzązł w telewizji, zarabiając na życie reżyserowaniem seriali "Na Wspólnej" i BrzydUla". Opatrzność w ostatniej chwili ustrzegła go przed zaangażowaniem się w projekt z góry skazany na klęskę: kontynuację "Alternatywy 4". Marzeniem Smarzowskiego jest dwuczęściowa superprodukcja o żołnierzach z jednostki specjalnej GROM. Pegeerowska tragifarsa jako rozgrzewka przed filmem o supermenach III RP? Polska kinematografia nie takie cuda widziała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj