Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapach psychopaty

29 kwietnia 2008, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ochrypły głos i czarna, skórzana kurtka. Spojrzenie, które odbiera pewność siebie największym twardzielom, zaś kobiety przyprawia o migotanie przedsionków. Al Pacino, choć dobija siedemdziesiątki, w dreszczowcu "88 minut" znów zgrywa samca typu alfa.

Po "Zapachu kobiety" wydawało się, że kariera boskiego Ala nabrała nowego rozpędu. Niestety, było to tylko złudzenie. Rola niewidomego pułkownika Slade’a dała początek długiej serii kreacji może i robiących wrażenie, lecz boleśnie przerysowanych. Aktor zatrzasnął się w szufladzie, opatrzonej etykietą "mały wzrostem, wielki duchem, straszny dla wrogów, szczodry dla przyjaciół".

Teraz rozbuchane ego byłego ojca chrzestnego wciśnięto w ramę thrillera z zegarem, odmierzającym czas pozostały do przewidywalnego finału. W "88 minutach" Pacino gra psychologa, którego opinia w decydujący sposób przyczynia się do skazania na śmierć "rzeźnika z Seattle", w wyrafinowany sposób szlachtującego młode, atrakcyjne kobiety.

W dniu egzekucji psychopaty dochodzi jednak do kolejnej zbrodni. Skacowany bohater zostaje zaś telefonicznie poinformowany, że za niecałe półtorej godziny także on powiększy grono aniołków. No i zaczyna się pojedynek. Nierówny zresztą, bo tajemniczy prześladowca, który dybie na życie i reputację doktora Gramma, pojawia się na ekranie sporadycznie. Jego tożsamość poznamy dopiero w ostatniej scenie. Al Pacino jest natomiast non stop przed kamerą. Jak na amerykańskiego naukowca przystało dużo biega, często z pistoletem w garści.

Scenarzysta wciąż podkręca tempo, wyścig z czasem zamienia się w pogoń za sensem, ale doktor Gramm nie traci zimniej krwi. Nic dziwnego, że stale otacza go wianuszek podekscytowanych pań. Nawet sekretarka-lesbijka cielęcym wzrokiem toczy za naładowanym testosteronem psychologiem .

Film, wyreżyserowany przez starego wyjadacza Jona Avneta ("Namiętności", "Smażone, zielone pomidory") w Ameryce dopiero teraz doczekał się kinowej premiery. W Seattle pewnie się podobał. Wtajemniczeni twierdzą, że w tym mieście łatwiej można umrzeć z nudów niż z ręki morderczego psychopaty.

, USA/Niemcy 2007, reżyseria: Jon Avnet, obsada: Al Pacino, Alicia Witt, Leelee Sobieski, dystrybucja: SPI

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj