Brytyjski komik Sacha Baron Cohen, dobrze znany z odgrywania postaci Borata oraz Ali G, kręci kolejny film. Już podczas jego realizacji dochodzi do licznych kontrowersji i "obrazy moralności".
Podczas kręcenia pseudo-dokumentu "Bruno", opowiadającego historię austrijackiego prezentera telewizyjnego, Cohen dopuścił się paru niesmacznych "żartów", które zbulwersowały mieszkańców Kansas.
Według doniesień lokalnej prasy "Europejczyk rozebrał się do bardzo skąpych szortów i tańczył w korytarzu lotniska". Razem z ekipą filmową przeszkodził w nabożeństwie wielkanocnym w jednym z kościołów, wchodząc do niego zakuty w łańcuchy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|