Dziennik Gazeta Prawana logo

Twórca "Angielskiego pacjenta" nie żyje

22 marca 2008, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W wieku 54 lat zmarł Anthony Minghela, reżyser obsypanego nagrodami filmu "Angielski pacjent". Jego śmierć to następstwo komplikacji po udanej, jak sądzono, operacji usunięcia guza.

Minghella otrzymał w 1996 roku Oscara za wyreżyserowanie filmu "Angielski pacjent". Jest to jedna z trzech adaptacji wielkiej literatury brytyjskiej. Pozostałe, które udało mu się sfilmować, to "Utalentowany Pan Ripley" i "Wzgórze nadziei".

Przez całe życie związany był z filmem, najpierw jako scenarzysta telewizyjny, potem jako reżyser. Debiutował w tej roli w 1990 roku filmem "Głęboko, prawdziwie, do szaleństwa". Do końca swoich dni pracował, dlatego jego odejście dla wszystkich było wielkim szokiem.

Rzadko który reżyser w sześć lat po debiucie otrzymuje najważniejszą nagrodę przemysłu filmowego. Świadczyło to o jego niespotykanym talencie i pracy, którą potrafił wkładać w swoje obrazy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj