Zbrodnia to niesłychana - pan zabija pana... Żyjący w przekonaniu o własnej doskonałości sprzedawca z supermarketu - kapłan w świątyni konsumpcji - przez przypadek pozbawia życia swego konkurenta do stanowiska kierownika piętra. No i ma pecha, bo świadkiem całego zajścia jest jedyna dziewczyna w całym sklepie, której jeszcze nie zaprosił na nocną sesję. Brzydka, odpychająca, a przede wszystkim rażąco zwyczajna, co w perfekcyjnym świecie pięknych ludzi i rzeczy idealnych zakrawa na zbrodnię najgorszą. Teraz brzydula ma pana doskonałego w garści. Grożąc policją usidla go, zmusza do miłości, zapoznaje ze zwariowaną rodziną, a w końcu zmusza do oświadczyn przed kamerami ulubionego programu telewizyjnego.

Reklama

Cała ta konwencjonalna w gruncie rzeczy intryga rozegrana jest zupełnie po wariacku. Wszystko tutaj unosi się w oparach absurdu - jakby ktoś kino Almodovara zmiksował z pythonowskim z ducha czarnym humorem. Logika idzie w zawody z surrealistyczną groteską, radośnie rozgrywa męsko-damskie stereotypy, ale koniec końców cała ta zabawa tonie w klimacie nieważkiej satyry na konsumpcję i dyktat cukierkowego świata pozornych wartości. Ekscentryczne to, przyjemne, momentami przewrotne, ale odbijające nasz doskonały świat albo w za mało, albo za bardzo krzywym zwierciadle.

"Zbrodnia ferpekcyjna" ("Crimen ferpecto")

Hiszpania, Włochy 2007; Reżyseria: Alex de la Iglesia; Obsada: Guillermo Toledo, Monica Cervera; Dystrybucja: Vivarto; Czas: 105 min

Premiera: 29 luty