Wielki aktor, który w niedzielę a festiwalu w Wenecji odebrał nagrodę dla najlepszego filmowca 2011, woli reżyserię od aktorstwa.
Gwiazdor ma na reżyserskim koncie dwa filmy – "Chinese Coffee" z 2000 roku oraz nowy projekt "Wilde Salome". 71-latek przyznał, że po drugiej stronie kamery czuje się spełniony. – Już gdy zaczynałem jako aktor, magia kina zawładnęła mną bez reszty i zamarzyłem o tym, aby pewnego dnia zasiąść w fotelu reżysera – oświadczył Pacino. – Choć mam tyle lat, ile mam, nadal czuję się jak dyletant w temacie kręcenia filmów. Znam wielkich reżyserów i doskonale wiem, że do nich nie należę.
Nowe dzieło Ala Pacino, "Wilde Salome", to po części dokument o fascynacji aktora postacią Wilde'a, a także reinterpretacja kontrowersyjnej sztuki pisarza "Salome".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Al Pacino
Zobacz
|