Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest młody i sławny, ale na świat patrzy przez czarne okulary

18 sierpnia 2011, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jesse Eisenberg
Jesse Eisenberg/AP
Nominacja do Oscara nie przyniosła Jesse Eisenbergowi radości, ale stres i niepokój.

Aktor, nominowany do nagrody Akademii za rolę w przeboju "Social Network", nie potrafił cieszyć się perspektywą wygranej.

- To było naprawdę stresujące przeżycie - oświadczył Eisenberg. - Miałem wrażenie, że będę przegrany na każdym froncie. Jeśli wygrasz, musisz wygłosić przemówienie. Z łatwością można je zawalić, na przykład nie dziękując odpowiednim osobom. A jeśli przegrasz, to przegrasz. Poza tym nie lubię tych przebieranek na czerwonym dywanie, bo czuję się wtedy jak dziecko. Czuję się głupio. Nie chcę brzmieć jak niewdzięcznik, ale ja po prostu tak patrzę na życie. Przez czarne okulary.

Od 21 października polscy widzowie będą mogli podziwiać aktora w filmie "30 Minutes or Less".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj