Dziennik Gazeta Prawana logo

Justin Timberlake wreszcie poczuł się najważniejszy

26 lipca 2011, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Justin Timberlake
Justin Timberlake/PAP/EPA
Dzięki roli w filmie "In Time" Justin Timberlake po raz pierwszy czuje się jak prawdziwy bohater.

Aktor i wokalista, który ma na koncie kilka ważnych ról, dopiero przy okazji "In Time" ma wrażenie, że zagrał główną i najważniejszą postać. – Postrzegam ten film jako projekt, w którym po raz pierwszy naprawdę gram główną rolę – oświadczył gwiazdor. – To ja pojawiam się na ekranie w najważniejszych momentach. Moja skromna osoba to pierwsza i ostatnia postać, jaką zobaczycie w tym filmie.

Timberlake tradycyjnie odpowiedział też na pytanie dotyczące jego planów muzycznych. – O Boże, tak bardzo czekałem na to pytanie – śmieje się Timberlake. – Dziękuję, że ktoś je wreszcie zadał. W przyszłym tygodniu zaprezentuję nowy singel. To oczywiście żart.

Polska premiera "In Time" planowana jest na 2 grudnia 2011 roku. Muzyczny dorobek Justina Timberlake'a zamyka krążek "FutureSex/LoveSounds" z września 2006 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj