Dziennik Gazeta Prawana logo

Carey Mulligan musicale ogląda tylko po pijaku

4 lipca 2011, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Carey Mulligan
Carey Mulligan/AP
W najbliższej przyszłości nie zobaczymy młodej Angielki w żadnym musicalu. – To najdziwniejsza rzecz na świecie – oświadczyła Carey Mulligan.

Brytyjka nie należy do wielbicieli gatunku, dlatego stanowczo odmawia udziału w projektach, w których aktorzy ochoczo śpiewają i tańczą. – Musicale wydają mi się trochę mniej dziwne tylko wtedy, gdy jestem pijana. Wolałabym umrzeć, niż tańczyć bez powodu. Naprawdę, dla mnie to koszmar w czystej postaci – wyjaśnia gwiazda filmu "Była sobie dziewczyna" .

Dorobek Carey Mulligan zamyka rola Irene w dramacie "Drive" Nicolasa Windinga Refna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj