Na potrzeby "Wallandera" Henning Mankell stworzył nowelę, która posłużyła za scenariusz. Nawiązał w niej do jednej ze swoich najlepszych, pierwszej spośród ekranizowanych powieści "Mordercy bez twarzy". Tytułowy czarny charakter z tamtej książki po latach wychodzi z więzienia i postanawia się zemścić na tych, którzy go do niego wsadzili.

Reklama

Wszystko zaczyna się bardzo klimatycznie. Przez piękny szwedzki krajobraz płynie czysta rzeka, kamera zbliża się do wody, wędruje pod nią. Pozorną sielskość tego obrazka burzy odrąbana kobieca głowa na dnie. Wszystko jest tak estetyczne, że niemal nierealne, i może dlatego przerażające. Dokładnie tak jak w książkach Mankella, gdzie szwedzki raj świadczeń socjalnych i wygodnego, spokojnego życia okazuje się dramatycznie popękany. Ze spokojnych zakątków wypełza zło, które spędza sen z powiek komisarza Wallandera i czytelników.

Szkoda, że po tak udanym, nastrojowym początku w filmie zaczyna się dziać coraz gorzej. Powieści Mankella odbiera się bowiem wręcz zmysłowo. Czuć z nich smród trupów, odór potu, a odkładając książkę, jesteśmy niemal tak wyczerpani jak jej bohater. To jedna z największych zalet prozy szwedzkiego autora. W filmie "Wallander" nie udaje się tego osiągnąć.

Wprawdzie kibicujemy komisarzowi podążającemu za wszędobylskim zbrodniarzem, który potrafi przewidzieć każdy krok policji, dostać się do komisariatu i z niego wydostać tak, by nikt go nie zauważył, jednak próba wejścia niemal w zwierzęcy strach dwóch policjantów: Wallandera i Martinssona, którym psychopata porwał, i kto wie, czy nie zamordował córki, się nie udaje.

W porównaniu z thrillerami hollywoodzkimi "Wallander" wypada całkiem nieźle, ale jako ekranizacja prozy o zacięciu socjologicznym poszukująca odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się zło, jest niestety zbyt płaski. Szkoda, szczególnie że odbijał się od bardzo solidnej prozy.


"Wallander", Szwecja 2005; Reżyseria: Peter Flinth; Obsada: Krister Henriksson, Johanna Sallstrom, Douglas Johansson; Dystrybucja: Blink/Gutek Film; Czas: 102 min
Premiera: 22 czerwca