Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotruś Królik i jego pani

13 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Miss Potter" przypomina szkolne wypracowanie na temat: życie i twórczość Beatrix Potter. Wizualnie może się nawet podobać, ale jest wyprany z emocji i kompletnie nie zaciekawia.

Beatrix Potter nie ma nic wspólnego z nieletnim czarodziejem. Ale żyła w podobnie magicznym świecie. Była autorką i ilustratorką bajek o myszkach, królikach i innych sympatycznych zwierzątkach. Na jej książeczkach o Piotrusiu Króliku wychowało się już niejedno pokolenie Anglików.

Życie Potter nie przypominało szekspirowskiej tragedii. Nie brakowało w nim jednak dramatycznych zwrotów. Nie ulegając społeczno-obyczajowym nakazom i zakazom wiktoriańskiej Anglii, Potter wyprzedzała własną epokę. Miała odwagę decydować o swoim losie i bronić marzeń w czasach, kiedy kobiety nie tylko nie miały prawa wyborczego, ale w ogóle były traktowane jak istoty niższej kategorii. Była jedną z prekursorek ruchu zielonych, bo jej pasją stało się skupowanie sielskich zakątków Anglii - pozostawiła po sobie 15 farm i 4 tysiące akrów ziemi.

W historii życia Potter był materiał i na dramat, i na film lżejszego kalibru. Żaden z tych potencjałów nie został jednak wykorzystany. Jej filmowa biografia to przesłodzona, politycznie poprawna papka.

Najlepsze są króciutkie wstawki animowane, w których ożywają postacie z książek pisarki. Pomysł ciekawy, bo przybliżający wrażliwość i osobowość Potter. Te animacje pokazują jej talent do wynajdywania w tzw. zwykłym życiu pomysłów do niezwykłych historii. A jednocześnie wstawki te doskonale ilustrują jej wyobcowanie i bunt przeciwko konwenansom. Animowane postacie są też... aktorsko najciekawsze.

Bo właśnie obsada - obok scenariusza - jest najsłabszym ogniwem filmu. Kilku dobrych angielskich aktorów (w tym Ewan McGregor) ma niewiele do zagrania. To, co przedstawia Renee Zellweger jako tytułowa bohaterka, trudno określić jako rolę. Aktorka prezentuje tylko trzy miny na krzyż, skrzeczący głosik i grymas zamiast uśmiechu. Może trzeba było poszukać w ojczyźnie Potter? Może aktorce, wychowanej na jej książkach, łatwiej byłoby zrozumieć i pokazać tę postać? Film tylko by na tym zyskał.


"Miss Potter"
USA/Wielka Brytania 2006; Reżyseria: Chris Noonan; Obsada: Renee Zellweger, Ewan McGregor, Emily Watson; Dystrybucja: Monolith Films; Czas: 92 min
W kinach od 13 kwietnia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj