Dziennik Gazeta Prawana logo

Allena nie należy krytykować, ale...

13 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Woody’ego Allena jakoś nie wypada krytykować. Niestety, "Scoop..." skrytykować jednak należy. "Gorący temat" wyszedł Allenowi co najwyżej letnio.

"Scoop" różni się od sławniejszych Allenowskich poprzedników sprawą zasadniczą: jakością i klarownością wywodu. "Gorący temat" nie jest wielką porażką. Allen to w końcu firma ze stałym znakiem jakości. Ale czy 71-letniemu twórcy naprawdę nie szkoda czasu na takie bzdury? "Gorący temat" wygląda trochę tak, jakby powstał jako hołd dla Woody’ego Allena zrealizowany pod kierunkiem przeciętnie utalentowanego członka jego ekipy filmowej.

Historyjka jest komediowo-pretekstowa. Angielski dziennikarz Joe Strombel (Ian McShane) ugrzązł gdzieś pomiędzy życiem a śmiercią. Płynąc przez Styks odkrywa historię, która mogłaby być jego tematem życia. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo oto na londyńskim bruku pojawia się Amerykanka - ambitna studentka dziennikarstwa Sondra Pransky. W tej roli nowa muza Allena Scarlett Johansson z tradycyjnie zawadiacko wydętymi ustami, ale za to tym razem również w zaskakująco nietwarzowych okularach na nosku. Sexy okularnica trafia na występ magika Sida (sam Allen, który naprawdę powinien odpuścić sobie występowanie w tego typu rolach), podczas którego nawiedza ją duch Joego i przekazuje gorące informacje. Śledztwo wokół "tajemnicy morderstw w Londynie" popycha Sondrę w ramiona londyńskiego arystokraty o wątpliwej przeszłości, ale za to w opakowaniu przystojniaka, czyli pięknisia z krainy kangurów Hugh Jackmana.

Od pierwszych minut tego filmu towarzyszyło mi irytujące poczucie deja vu. Wszystko to już było dawno temu u Allena. Lepiej zagrane, sensowniej wymyślone. Lżejsze i dowcipniejsze. Oczywiście, dobrze wiemy, że w końcu cała twórczość Woody’ego polega na wykorzystywaniu stałych klisz i schematów, bohaterów i tematów. A jednak we wszystkich ważnych filmach twórcy "Zeliga" narracyjne sztance sąsiadowały z feeryczną pomysłowością i niezrównaną błyskotliwością dialogów. Oglądaliśmy i ciągle oglądamy jego stare filmy po kilka, a nawet kilkanaście razy. I w ogóle się nie starzeją. Wciąż bawią. Jak dobre wino. A "Scoop"? Bułgarska "Sofia". Słodka, tania i łatwa w spożyciu. Szybko wchodzi, ale rano budzimy się z kacem.

"Scoop - gorący temat"
Wielka Brytania/USA 2006; Reżyseria: Woody Allen; Obsada: Woody Allen, Scarlett Johansson, Hugh Jackman; Dystrybucja: Best Film; Czas: 96 min


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj