Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzinne dramaty w filmie "Tuż po weselu"

12 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Skomplikowane powiązania rodzinne, indyjski sierociniec i przeszłość, od której nie da się uciec - to scenariusz dramatu o wstrząsających wyborach w reżyserii Susanne Bier. "Tuż po weselu", duński kandydat do Oscara, już od piątku w polskich kinach.
Jacob Petersen, duński dyrektor upadającego sierocińca w Indiach, otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Jeśli przyjedzie do Danii, to otrzyma z rąk Jørgena - prywatnego duńskiego sponsora - dużą dotację na ubogie indyjskie dzieci. Jacob - w imię wyższego celu - bardzo niechętnie, ale godzi się na powrót do rodzinnego kraju.
Jørgen, który jest szczęśliwym, żonatym biznesmenem, chce swoim powodzeniem podzielić się z ubogimi dziećmi. Jego wybór pada na sierociniec prowadzony przez Jacoba. Po krótkim czasie okazuje się jednak, że biznesmenem nie kierują tylko szlachetne pobudki. Wszystkie skrywane dotąd sekrety rodzinne i namiętności wyjaśnią się na weselu córki bogatego biznesmena.

Reżyserce Susanne Bier udało się stworzyć obraz prawdziwych więzi międzyludzkich i w przewrotny sposób sportretować rodzinę bez zbędnego melodramatu.

Zwiastun filmu już teraz można zobaczyć w naszych materiałach wideo.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj