Woody Allen jest zdania, że jego kolega po fachu zapłacił już za swoje błędy. Nowojorczyk uważa, że Polak "jest zawstydzony z powodu całej tej sytuacją" i "padł ofiarą" niedawnych prześladowań. Na ten temat Allen wypowiedział się na festiwalu filmowym w Cannes.
Allen broni Polańskiego, twierdząc, że "jest artystą i miłym człowiekiem, który zrobił coś złego, ale już za to zapłacił". Przypomnijmy, że Polański przebywa w areszcie domowym w Gstaad, gdzie oczekuje na decyzję szwajcarskich władz w sprawie ekstradycji do USA. Filmowiec został zatrzymany 26 września 2009 roku na żądanie amerykańskiej policji. Podstawą był nakaz sprzed ponad 30 lat, który związany był ze sprawą seksualnych kontaktów artysty z 13-latką. Ostatnio brytyjska aktorka Charlotte Lewis oskarżyła reżysera, że wykorzystał ją seksualnie gdy miała 16 lat.
Dorobek Romana Polańskiego zamyka dramat "Autor widmo". Od 9 kwietnia polscy widzowie mogą podziwiać ostatnie dzieło Allena, "Co nas kręci, co nas podnieca".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl