Obsada: Colin Firth, Catherine Keener, Hope Davis, Willa Holland, Perla Haney-Jardine.

Reklama

Jeśli zaczynać od nowa, to najlepiej we Włoszech. Taki slogan reklamowy Bella Italii można by wziąć ze starych i nowych produkcji filmowych. „Rzymskie wakacje” miłości przytrafiły się już Audrey Hepburn, a rozwódka Diane Lane właśnie „Pod słońcem Toskanii” szukała szczęścia. Od początku raz jeszcze swoje życie we Włoszech próbują poukładać także bohaterowie nostalgicznej opowieści Michaela Winterbottoma.

W Genui (pięknej na zdjęciach Marcela Zyskinda) ląduje z córkami amerykański profesor (w tej roli wciąż mocno brytyjski Colin Firth). W mieście wielkiego odkrywcy Krzysztofa Kolumba każde na swój sposób próbuje odnaleźć spokój po tragicznym wypadku, w którym stracili żonę i matkę. Niby mają wszystko, czego do szczęścia potrzeba – morze, słońce, skutery, nowych znajomych. A jednak w labiryntach wąskich uliczek wydają się bardziej zagubieni, ich ból zaś jeszcze dotkliwszy. Aby dojść do psychicznej równowagi, Joe, Kelly i Marry będą potrzebowali wielu nieśpiesznych spacerów w cieniu starych kamienic. Twórca mrocznych „Więzów miłości” i kontrowersyjnego „9 songs” ten dramat rodziny we wnętrzu pokazuje nam w sposób niezwykle wyważony. Bez histerii i sztucznego dramatyzmu. Tylko Genua, ich troje, wspomnienia i nadzieja na zmianę.

Ocena: 4.