"Twarz" w reż. Małgorzaty Szumowskiej będzie miała na Berlinale swoją międzynarodową premierę. Jak zapowiadają producenci, film, który będzie pokazywany w Konkursie Głównym Festiwalu, jest współczesną baśnią o człowieku, który stracił twarz w wypadku. W głównej roli zobaczymy Mateusza Kościukiewicza ("Wszystko, co kocham", "Matka Teresa od kotów"), aktora po raz kolejny współpracującego z Szumowską i określonego w 2012 roku jako wschodząca gwiazda europejskiego kina. Jacek, główny bohater produkcji, po nowatorskiej operacji wraca do rodzinnej miejscowości, ale ludzie nie wiedzą, jak go traktować, więc staje się dla nich kimś obcym.

To kolejny tytuł Szumowskiej pokazywany na Berlinale po "W imię...", nagrodzonym w 2013 roku m.in. nagrodą Teddy przyznawaną filmom o tematyce LGBT, oraz "Body/ciało" wyróżnionym trzy lata temu Srebrnym Niedźwiedziem dla Najlepszego Reżysera. Autorem zdjęć i współscenarzystą "Twarzy" jest stale współpracujący z reżyserką operator Michał Englert, a za montaż odpowiadał nagrodzony Europejską Nagrodą Filmową Jacek Drosio. W filmie występują także m.in. Agnieszka Podsiadlik, Małgorzata Gorol, Roman Gancarczyk, Iwona Bielska, Krzysztof Czeczot i Krzysztof Ibisz. Na ekrany polskich kin obraz wejdzie 6 kwietnia.

W Konkursie Głównym znalazł się także najnowszy film Aleksieja Germana jr., autora m.in. "Garpastum", "Papierowego żołnierza" i "Pod elektrycznymi chmurami". "Dowłatow", powstały w rosyjsko-polsko-serbskiej koprodukcji, to przypomnienie kilku dni z życia rosyjskiego pisarza Siergieja Dowłatowa. Akcja obrazu dzieje się w 1971 roku, gdy żadne z wydawnictw Związku Radzieckiego nie chce przyjąć prac literata. Ten, by wydrukować swoje teksty, wykonuje coraz bardziej absurdalne polecenia związku pisarzy. Film jest historią, jak zapowiada producent, "nie tylko Dowłatowa, ale i ludzi, dzięki którym stał się wielkim pisarzem, w tym jego przyjaciela, Josifa Brodskiego". Autorem zdjęć do produkcji, w której wystąpili m.in. Milan Maric, Danila Kozlovsky, Helena Sujecka, Artur Beschastny i Elena Lyadova, jest Łukasz Żal nominowany do Oscara za "Idę".

W Konkursie Głównym znalazły się ponadto 23 produkcje, z czego 19 będzie miało szansę na najważniejsze nagrody - Złotego i Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszych filmów, oraz m.in. Srebrnego Niedźwiedzia za najlepszą reżyserię, dla najlepszego aktora lub aktorki, lub za najlepszy scenariusz. W sekcji zaprezentowane zostaną także nowe dzieła Wesa Andersona, Gusa Van Santa, Benoita Jacquota, Laury Bispuri, Thomasa Stubera i Philipa Groeninga. Tytuły wybierze jury w składzie: Tom Tykwer (przewodniczący), Cecile de France, Chema Prado, Adele Romanski, Ryuichi Sakamoto i Stephanie Zacharek.

Z kolei w sekcji "Berlinale Forum", prezentującej filmy łączące sztukę i filmy awangardowe, prace eksperymentalne i polityczne reportaże, wśród 44 tytułów z całego świata zaprezentowana zostanie "Wieża. Jasny dzień". Debiut Jagody Szelc, studentki łódzkiej filmówki, był pokazywany wcześniej m.in. na 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie został doceniony za najlepszy scenariusz i najlepszy debiut reżyserski. Eksperyment w nurcie kina autorskiego przedstawia zjazd rodzinny z okazji pierwszej komunii małej Niny. Na uroczystość do matki dziewczynki, Muli, która mieszka wraz z mężem i chorą matką w wiejskim domu, przyjeżdża jej siostra Kaja, która zniknęła nagle sześć lat temu. Mula obawia się, że niezrównoważona Kaja - biologiczna matka Niny - chce odebrać jej dziecko. Na ekrany polskich kin "Wieża..." wejdzie 23 marca.

Krótkometrażowa animacja "Na zdrowie!" Pauliny Ziółkowskiej ma szansę na Kryształowego Niedźwiedzia. Tytuł znalazł się wśród 16 innych tytułów w konkursie filmów dla młodzieży "Generation 14plus", w której obrazy oceniają dwie grupy: profesjonaliści z branży filmowej, a także młodzież w wieku 7-14 lat. "Na zdrowie!" to opowieść o tym, że w chaosie kichnięć zwiastujących epidemię najgorzej jednak jest pochorować się na siebie samego.

Polsko-niemiecka koprodukcja "Whatever Happens Next" w reż. Juliana Poerksena to film drogi, który opowiada o - jak zapowiadają twórcy - pewnym łobuzie i jego wyprawie w poszukiwaniu wolności, samookreślenia i tego, czym jest odpowiedzialność, dzięki której niechcący odkrywa, czym jest radość życia. Produkcja o chłopcu, który podczas podróży poznaje różne typy ludzkie: melancholików, zakochanych, cwaniaków, szaleńców, a także postaci po prostu piękne, będzie pokazana w sekcji "Perspektive Deutsches Kino". Spośród polskich filmowców za film odpowiedzialni byli m.in. Marcin Buśko (scenografia), Weronika Wojtach (kostiumy), Paulina Sacha i Marcin Popławski (dźwięk). Na ekranie zobaczymy m.in. Andrzeja Mastalerza, Mariusza Jakusa, Piotra Żurawskiego, Jędrzeja Taranka, Darię Polasik i Kacpra Olszewskiego.

Na Berlinale swoją premierę będzie miało również ukraińsko-polsko-macedońskie "Kiedy padają drzewa" (sekcja Panorama). Film powstał w reżyserii i według scenariusza debiutującej Marysi Nikitiuk. Akcja produkcji rozgrywa się w niewielkiej wiosce na Ukrainie, gdzie zbuntowana dziewczynka poznaje życie, obserwując romans swej nastoletniej kuzynki z lokalnym rozrabiaką. Przy filmie pracowali m.in. Michał Englert i Mateusz Wichłacz (zdjęcia) oraz Milenia Fiedler (montaż). W tej samej sekcji zobaczymy francusko-niemiecki dokument "Game Girls", zrealizowany przez dorastającą i mieszkającą w Niemczech Alinę Skrzeszewską. Dokument ubiega się m.in. o statuetkę Teddy.

W programie cyklu "Forum Expanded", poświęconego pracom na pograniczu filmu i eksperymentu, i poszerzającego tradycyjne spojrzenie na kino, organizatorzy Festiwalu uwzględnili pokazy filmu krótkometrażowego Marty Hryniuk "Cold Body Shining", który będzie pokazywany w ramach wystawy "A Mechanism Capable of Changing Itself" w Akademie der Kunste am Hanseatweng.

Podczas 68. edycji festiwalu szczególnie widoczna będzie młoda reżyserka Marta Prus, która znalazła się w tym roku na prestiżowej liście magazynu Variety prezentującej 10 europejskich talentów, które należy śledzić (10 Europeans to Watch). 17 lutego na Berlinale odbędzie się specjalna gala poświęcona wyróżnionym filmowcom, na której będą mogli się zaprezentować - podobnie jak ich poprzednicy, aktor Jakub Gierszał czy scenarzysta i reżyser Tomasz Wasilewski, nagrodzony później, w 2016 roku, Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz ("Zjednoczone stany miłości").

Oprócz tego podczas Berlinale odbędzie się szereg imprez towarzyszących. W tym roku czworo Polaków (scenografka Małgorzata Karpiuk, dystrybutorka Weronika Adamowska, producentka Marta Lewandowska oraz reżyser i scenarzysta Michał Szcześniak) weźmie udział w warsztatach dla młodych filmowców Berlinale Talents , a jedna osoba, Anna Gawlita z firmy Kijora Film, w spotkaniu producentów podczas programu promocji i edukacji Emerging Producers. Podczas programu ScripTeast dyskutować o swoich projektach będzie czterech polskich twórców: Sandra Buchta i Kasia Adamik o "Zimie pod znakiem wojny", Piotr Domalewski o "Bezcennej", Tomasz Mielnik o "Gregoriusie" oraz Arkadiusz Biedrzycki i Bartłomiej Konarski o "We własnej osobie".

W Berlinie miejsce będą miały także targi Co-Production Market 2018, na których zostanie zaprezentowany niemiecko-polsko-izraelski projekt "The War Has Ended" w reż. Hagara Bena Ashera oraz szereg innych tworzonych lub współtworzonych przez Polaków filmów - w tym chociażby "Maya Dardel" Zacharego Cotlera i Magdaleny Zyzak z Rosanną Arquette i wyczekiwana "Nina" Olgi Chajdas.

W poprzednim roku ze statuetką z Berlinale wróciły m.in. Agnieszka Holland i Kasia Adamik - reżyserki "Pokotu", który został doceniony Srebrnym Niedźwiedziem im. Alfreda Bauera, przyznawanym filmom fabularnym wyznaczającym nowe perspektywy w sztuce filmowej.

Berlinale to jeden z najbardziej prestiżowych międzynarodowych festiwali filmowych w Europie. Imprezę otworzy w czwartek uroczysty pokaz "Wyspy psów" Wesa Andersona; 68. Berlinale zakończy się 25 lutego.