Colin Clark spotkał Marilyn Monroe na planie filmu "Książę i aktoreczka". Wspomnienia z tamtego czasu spisał kilkadziesiąt lat później. Pierwsza z jego książek wyszła w 1995 roku, druga – właśnie "Mój tydzień z Marilyn", pięć lat później. Do dziś nie jest jasne, czy Clark był kochankiem gwiazdy czy człowiekiem o bujnej wyobraźni. Zdania są podzielone. – Nie zauważyłam nic między Marilyn, a Colinem Clarkiem – przekonywała aktorka, Vera Day. – W ogóle nie pamiętam go z planu. Nie krążyły żadne plotki na ich temat. Ona była wtedy zafascynowana Arthurem Millerem. To był ich miesiąc miodowy.

Innego zdania był Don Murray – partner Monroe z planu innego obrazu, "Przystanek autobusowy". – Myślę, że to całkiem możliwe, bo była rozczarowana swoim małżeństwem – przekonywał aktor. – Jest zupełnie prawdopodobne, że coś się wydarzyło, lecz oboje utrzymywali to w tajemnicy.

W "Moim tygodniu z Marilyn" w Colina Clarka wciela się brytyjski aktor Eddie Redmayne. – Osoba odpowiedzialna za kontakty z prasą przy "Księciu i aktoreczce" powiedziała mi, że Colin był bardzo uwodzicielski i przekonujący – wyjaśnia. – Mógł oczarować każdego.

"Mój tydzień z Marilyn" do naszych kin trafi 3 lutego.