Jak informują francuskie media, w kwietniu rozpoczęła się Rosji praca na planie filmowym francusko-rosyjskiej koprodukcji opowiadającej o życiu tajemniczego mnicha Grigorija Rasputina, szarej eminencji na dworze ostatniego cara Rosji Mikołaja II.

Jak pisze "Le Figaro", Depardieu marzył od wielu lat o tym, by zagrać tajemniczą postać rosyjskiego zakonnika. Aby upodobnić go do mnicha, charakteryzatorzy dodali aktorowi długą, gęstą brodę.

"Czuję się bardzo bliski tej postaci historycznej, jej wybryków i skłonności do przesady" - powiedział gazecie odtwórca tytułowej roli. "Rasputin jest mistykiem, który oscyluje między świętością a szaleństwem. Granica jest cienka" - twierdzi Depardieu.

Dodał, że literatura rosyjska pasjonuje go od zawsze i że dorastał czytając dzieła Dostojewskiego, Tołstoja, Puszkina i Gogola.


W rozmowie z "Le Figaro" aktor wyjawił, że zwrócił się osobiście do premiera Putina o "pomoc" w pracy nad realizacją filmu. "Opowiedziałem mu o swoim pragnieniu nakręcenia filmu o Rasputinie. (Putin) przeczytał scenariusz, naniósł kilka poprawek. Przede wszystkim jednak, otworzył nam drzwi Rosji i Sankt-Petersburga. Dostaliśmy wyjątkową zgodę na kręcenie zdjęć w pałacu carskim w Carskim Siole i pałacu Jusupowa" - powiedział gazecie Depardieu.

Większość scen do filmu w reżyserii Josee Dayan ma powstać w dawnej carskiej stolicy - Sankt-Petersburgu. Niektóre plenery powstały też na dalekiej rosyjskiej Północy, w okolicach Archangielska.

W rolę cara Mikołaja II wcielił się rosyjski aktor Władimir Maszkow, a postać żony tego władcy, Aleksandrę odtwarza znana francuska aktorka Fanny Ardant.

"Rasputin" ma być gotowy przed końcem tego roku. Wejdzie on w Rosji na ekrany kinowe, a we Francji pokaże go publiczny kanał, France 3, współproducent filmu,

Otoczony sławą mistyka i uzdrowiciela Grigorij Rasputin był jedną z najbardziej wpływowych postaci na dworze ostatniego cara Rosji Mikołaja II. Zginął zamordowany w grudniu 1916 roku przez grupę arystokratów, zbuntowanych przeciw jego wpływowi na władcę.