Dziennik.plFilm

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Oto prorok francuskiej Nowej Fali

2009-12-23 | Ostatnia aktualizacja: 21:07 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nie zestarzała się fenomenalna, poetycka antyutopia „Alphaville”. I to mimo że futurologiczną akcję traktującą o planecie zakazanych uczuć rozegrał Godard w scenografii ówczesnego Paryża wystylizowanego na estetykę kina noir. Refleksja na temat dehumanizacji, prawicowej demagogii okazała się uniwersalna tak samo, jak w czasach gdy służyła Ridleyowi Scottowi za wzorzec scenografii przy „Blade Runnerze”. Odkryte po latach zostało „Made in USA” (1967) opowiadające o dziennikarce, próbującej wyjaśnić zagadkę morderstwa, którego okoliczności są zaskakująco zbieżne z polityczną aferą Mehdiego Ben Barki. Dopiero po latach film ogłoszono arcydziełem absurdalnego pure nonsensu, wcześniej pamiętano o nim jako o ostatniej roli Anny Kariny przez rozwodem z Godardem. Świetne wrażenie robi stosunkowo mało znana, późna komedia „Detektyw” (1985). Z jednej strony film komercyjny, a zarazem typowo godardowska zabawa z narracją, pastiszem, cytatami i aluzjami. Czyli jak zawsze: dzisiejsze oglądanie Godarda potwierdza, że awangarda starzeje się najszybciej. Tyle że inaczej niż u niejednego z dawnych proroków, wciąż zostało w tych nieudanych albo przecenionych filmach tak wiele, że nadal warto je odkrywać na nowo.

Wojtek Kałużyński
Źródło: dziennik.pl
« poprzednia12345

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wideo

    Najczęściej komentowane

    «