To nie świat jest zły. "To my". Wybitny horror o Ameryce i nie tylko [RECENZJA]

Horror "Uciekaj!" sprzed dwóch lat był czymś więcej niż tylko filmem. Był wydarzeniem, fenomenem kulturowym. Po takim debiucie trudno zaproponować coś równie spektakularnego. Ale Jordan Peele w "To my" zdaje test drugiego filmu z nawiązką.

wróć do artykułu
  • ~Mateusz
    (2019-03-22 19:48)
    Przed chwilą wyszedłem z tego filmu z ohkino we Wrocławiu i powiem, że warto zobaczyć. Po dobrym Uciekaj z 2017 roku, film To My jest jeszcze lepszy!
  • ~Dottore
    (2019-03-25 23:18)
    Na Marginesie, gdyby nie Regan, jeszcze więcej ludzi na tym świecie byłoby nadal w nędzy-w tym Europa Środkowa . A pokomunistycznej "Polityki" inteligentny i świadomy człowiek nie powinien cytować. Pozdrawiam!
  • ~Bosze
    (2019-03-26 01:05)
    Co za lewackie brednie, - Jednocześnie jest coś uwznioślającego w filmie stawiającym w centrum wydarzeń uprzywilejowaną czarną rodzinę o ciemnej karnacji, bez wyjątku. W dodatku na czele zarówno walki o przetrwanie z jednej strony, jak i rewolucji "po drugiej stronie lustra", stoi czarna kobieta - pozornie krucha, lecz tak naprawdę silna i zdeterminowana jak nikt inny, z jej zwalistym partnerem włącznie. Tylko ona może ocalić Amerykę. :)
  • ~Mieszko
    (2019-03-24 19:38)
    Piotrze Dobry, dziekuje za ten tekst, ktory sporo wnosi do prob zrozumienia filmu. Na dzien dzisiejszy jeszcze nikt z polskich recenzentow nie dotarl tak daleko jak Ty, w wyjasnianiu aluzji i odniesien, ktorych jest mnóstwo, a odczytac je nieznajac kontekstu jest trudno.

Może zainteresować Cię też: