Dziennik Gazeta Prawana logo

Magia to potężna broń ["Doktor Strange" - RECENZJA]

28 października 2016, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Doktor Strange" już w kinach
"Doktor Strange" już w kinach/Media
Filmowe uniwersum Marvela wita nowego bohatera: oto mag doktor Strange u progu swojej kariery

Marvel Cinematic Universe daje nam chwilę oddechu od typowych superbohaterów. Na ekranie nie zobaczycie żadnego z nich. Za to świat, w którym do tej pory rządzili Kapitan Ameryka i Iron Man, otwiera się na magię. Owszem, odwiedziliśmy już z Thorem Asgard, domenę nordyckich bogów, ale wraz ze Stephenem Strange’em zajrzymy w inne wymiary i astralne płaszczyzny.

Zanim Strange zaczął parać się magią, był lekarzem. W filmowej wersji – grany przez Benedicta Cumberbatcha – przypomina nieco doktora House’a (tu można pobawić się w skojarzenia: House – Sherlock Holmes – Cumberbatch). To arogancki, opryskliwy geniusz, sam wybiera przypadki, nad którymi chce pracować, bo te "zwyczajne" go nudzą. Jego błyskotliwą karierę przerywa wypadek samochodowy: zdruzgotane dłonie nie pozwolą Strange’owi pracować przy stole operacyjnym. Jedynym ratunkiem wydaje się wyprawa do Nepalu, gdzie lekarz postanawia się oddać pod opiekę Starożytnej, obdarzonej potężną mocą mistyczki i czarodziejki chroniącej Ziemię przed istotami z innych wymiarów. Starożytna nie uleczy zmasakrowanych rąk chirurga, lecz dostrzeże w nim wielki potencjał: dzięki jej szkoleniom – i własnej, wcześniej nieuświadomionej mocy – Stephen Strange będzie mógł stać się jednym z najpotężniejszych magów na świecie. O ile wcześniej stawi czoła renegatowi Kaeciliusowi, który ma swoje plany, obejmujące między innymi oddanie Ziemi we władanie Dormammu, demonowi z Mrocznego Wymiaru.

Z magią na ekranie często bywa kłopot, bo skoro bohater może wszystko – a specjaliści od efektów specjalnych owo "wszystko" potrafią pokazać – to często w scenariuszu gubią się logika, sens i jakakolwiek, potrzebna także w komiksowych superprodukcjach, wiarygodność. Scenarzyści "Doktora Strange’a" poszli więc na całość: magia jest w tym świecie potężnym narzędziem i bronią, otwiera przestrzenne portale i wrota do innych światów, potrafi manipulować czasem. Dla twórców okazała się przede wszystkim pretekstem do wizualnej ekstrawagancji: "Doktor Strange" chwilami przypomina jazdę bez trzymanki, narkotyczną halucynację zmiksowaną z Nolanowską "Incepcją", na dodatek z domieszką kina sztuk walki. Znacznie jednak od magii ważniejsze są tu relacje łączące Strange’a z innymi postaciami: jego mentorką, ukochaną, przyjaciółmi i wrogami. Tybetański trening doktora może przypominać analogiczne sceny z "Matrixa", ale to emocje, a nie sprawność, kształtują bohatera.

Reszta zaś skonstruowana została według sprawdzonego w dotychczasowych filmach MCU schematu: dużo dynamicznej akcji, dużo wysokiej próby humoru (niezbędnego zwłaszcza wtedy, gdy trzeba przełamać patos lub newage’owy bełkot, od którego scenariusz niestety nie jest wolny), świetnie poprowadzeni aktorzy, umiejętnie porozkładane cegiełki, z których budowane będą kolejne filmy cyklu. To wciąż działa i nic nie wskazuje na to, by komiksowo-filmowe imperium Marvela miało w najbliższym czasie stracić impet.

"; USA 2016; reżyseria: Scott Derrickson; dystrybucja: Disney; czas: 1 godzina i 55 minut; w kinach od 26.10

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj