Dziennik Gazeta Prawana logo

"Płynące wieżowce": Trójkąt całkiem koślawy

22 listopada 2013, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Płynące wieżowce
Płynące wieżowce/Media
"Płynące wieżowce" złośliwie zsuwają się ze sztandarów. Zamiast brać udział w politycznej awanturze, Tomasz Wasilewski siada okrakiem na barykadzie.

Prawicowi krzykacze i tak zapewne zdemolują film za samo podjęcie tematyki homoseksualnej. Lewicowi radykałowie będą narzekać, że należało rzucić się na nią gwałtem, odważnie, bez wazeliny. Tymczasem na przekór oponentom Tomasz Wasilewski zrealizował po prostu wiarygodny dramat psychologiczny. "Płynące wieżowce" to jeden z najlepszych polskich filmów roku.

Po międzynarodowym sukcesie swego debiutu reżyser wyszedł z sypialni i wypłynął na szerokie wody. Nowy Jork, Karlowe Wary, Gdynia – z każdego z tych portów "Płynące wieżowce" wracały z workiem nagród lub pełnym bagażem pochwał. Kapitan tej łajby ma powody do zadowolenia. Choć świetne "W sypialni" zostało przyjęte przez polską krytykę z mieszanymi uczuciami, a "Wieżowce" borykały się z problemami finansowymi, Wasilewski może zapomnieć o dawnych kłopotach. Wprawdzie młody reżyser zrealizował dopiero dwa filmy, ale już teraz cieszy się opinią twórcy o niepodrabialnym charakterze pisma.

Styl Wasilewskiego określa przede wszystkim umiejętność zaskakiwania widza. "Płynące wieżowce" okazują się gwałtowne, lecz nie histeryczne, intymne, lecz pozbawione ekshibicjonizmu. Swoją oryginalność reżyser definiuje także poprzez pielęgnowanie wrażliwości na szczegół. Wasilewski po raz kolejny umieszcza akcję swego filmu w Warszawie, ale trzyma się z dala od najbardziej zatłoczonych miejsc. W "Wieżowcach" kontynuuje rozpoczęty przy okazji "W sypialni" spacer po bocznych uliczkach i nieuczęszczanych zakamarkach. Unika oczywistości także w warstwie uczuciowej.

Historia koślawego trójkąta miłosnego między dwoma chłopakami i dziewczyną ma wymowę tragiczną, ale nie próbuje poddawać widza szantażowi emocjonalnemu. W "Płynących wieżowcach" wzniosłość bywa unieważniana przez trywialność, a narastające napięcie rozsadzają od czasu do czasu eksplozje humoru. Rozpędzona huśtawka nastrojów nie pozwala fabule na zastygnięcie w schematach i dba o utrzymanie jej jak najbliżej codzienności.

Charakteryzujący reżysera dowcip przyjmuje od czasu do czasu formę zbawiennej autoironii. Tak dzieje się chociażby w scenie piłkarskiego meczu, w której komentator narzeka na postawę obrońcy o znajomym nazwisku Wasilewski. W przeciwieństwie do polskiego kadrowicza, twórca "Wieżowców" nie ma się czego wstydzić. Kariera reżysera nabiera rozpędu, a jego forma powinna rosnąć z filmu na film.

PŁYNĄCE WIEŻOWCE | Polska 2013 | reżyseria: Tomasz Wasilewski | dystrybucja: Alter Ego Pictures/Film Point Group. Czas: 93 min

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj