"Dzisiejsze czasy" – Chaplin z dziurą w duszy

| Aktualizacja:

"Dzisiejsze czasy" są filmem granicznym w dorobku Charlesa Chaplina. W historii światowego kina zapisały się jako łabędzi śpiew "wielkiego niemowy".

wróć do artykułu
  • ~Romantica
    (2013-07-10 22:50)
    W pełni zgadzam się z przedmówcami. Film wart grzechu, a i recenzja bardzo smaczna. Gratuluję. Chaplin byłby zachwycony!
  • ~Wdowa po prawdziwym krytyku filmowym...
    (2013-07-10 20:33)
    Nie będę specjalnie oryginalny, twierdząc że moim ulubionym fragmentem filmu jest scena z legendarnym "Tintinem": apogeum miłości Chaplina do kina niemego i niechęci do dźwięku. Charlie zaczyna śpiewać – a my po raz pierwszy słyszymy jego głos. W pewnym momencie bohater zapomina tekstu "Tintiny", usłyszy wówczas pamiętne zdanie: – Słowa są bez znaczenia, śpiewaj cokolwiek. I Charlie rzeczywiście udowadnia, że słowa nie mają znaczenia.

    Chaplin calym swym zyciem udowodnil, ze slowa nie maja znaczenia, ale gadatliwy samozwanczy "krytyk filmowy", czyli autor powyzszego tekstu - jako typowy ignorant, ktory prawdopodobnie nie widzial omawianego przez siebie filmu, a piosenki "Titina" w zadnej z licznych wersji nie slyszal - dowodzi, ze wieloslowie bywa zdradliwe, bo moze byc dowodem ignorancji, jako ze niestety rzuca sie "w oczy"!

    Slynna piosenka nosi oczywiscie tytul "TITINA" (Je cherche après Titine)

    Wikipedia: Titina - francuska piosenka skomponowana przez Léo Da-ni-derffa na początku lat 20. XX w. dla francuskich kabaretów. W Polsce od 1924, ze słowami Willy'ego, utwór ten wykonywał Eugeniusz Bo-do. Piosenkę wykorzystał Charles Chaplin w filmie Dzisiejsze czasy (1936), a w 1937 w Ca-sino de Paris zaśpiewała ją Mi-stinguett. W 1939 z nowymi słowami Mariana He-ma-ra (Ten wąsik, ach, ten wąsik) i w wykonaniu Ludwika Sempolińskiego stała się sensacją rewii Orzeł czy Rzeszka w teatrzyku Ali-Baba w Warszawie.

    A oto taka przestroga dla wszystkich, co to udaja kogos, kim nie sa, czyli (prawdopodobnie nawiazujacy do "ulatujacych w przestrzen sceniczna" mankietow Chaplina) pastisz znaleziony w sieci:

    1.Titina, ach Titina, to była cud...
    dziewczyna.Patrzyła lewym oczkiem, siedziała prawym boczkiem.

    2.Wesele przemineło,nadeszła chwila cudna,
    ja jeszcze nie wiedziałem co to jest noc poślubna.

    3.Titina, ach Titina, przecudnej wszak urody,
    wyjmyje sztuczna szczeke i wkłada ja do wody

    4.Zdejmuje blond peruke, a mnie jak w morde dano ,
    bo była taka łysa, jak gołe me kolano.

    5.Odpieła biust gumowy, ja dłużej juz nie moge,
    a ona szepcze czule - odepnij drugą noge .

    6. Zabiłem głupią babę. - no cóż kochani moi.
    Szanujcie smutek wdowca po mej ukochanej Titinie..
  • ~Abel - brat Wielkiego Brata
    (2013-07-10 19:49)
    Idźcie koniecznie na ten film!