Dziennik Gazeta Prawana logo

"Marley" ma moc uzdrawiania

1 czerwca 2012, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Marley" – film dokumentalny Kevina Macdonalda
"Marley" – film dokumentalny Kevina Macdonalda/Media
"Marley" – film dokumentalny o legendzie reggae to nie tylko opowieść o wybitnym muzyku.

Ponaddwugodzinny obraz powinni omijać ci, którzy nie przepadają za reggae. Dla fanów gatunku będzie to z kolei wyjątkowa podróż do korzeni ich idola. Dla obojętnej na jamajskie dźwięki publiki film Kevina Macdonalda może być interesującą opowieścią o karierze muzyka i sile oddziaływania bohatera na swój kraj.

Paradoksalnie w filmie "Marley" samego Marleya jest mało. Pojawiają się archiwalne fragmenty, jak gra w piłkę, z koncertów i wywiad. W swoich wypowiedziach Bob jest jednak bardziej naiwny niż nastolatki. Ciekawie opowiadają o nim za to ci, którzy towarzyszyli mu przez większość życia, przynajmniej na papierze. Wypowiada się żona, która zgadzała się na jego romanse, dzieci, które żałują, że nigdy nie miały okazji zbliżyć się do ojca tak blisko, jakby chciały, i jego koledzy z zespołu The Wailers oraz producenci. Zarówno ci, którzy po kilku latach odeszli, nie zgadzając się na warunki panujące w kapeli, jak i ci, którzy byli z nim do końca i odwiedzali w bawarskiej klinice, gdzie walczył z nowotworem, i szpitalu w Miami, gdzie zmarł w 1981 roku.

Doświadczony reżyser dokumentów Kevin Macdonald (Oscar za "One Day in September") i fabuł "Stan gry" oraz "Ostatni król Szkocji" sprawnie poprowadził film, łącząc wątki muzyczne z osobistymi i politycznymi. O solidne zdjęcia zadbali nie mniej doświadczeni od Macdonalda Wally Pfister (pracował m.in. z Christopherem Nolanem przy "Batmanie") oraz Mike Eley (m.in. "Jane Eyre").

Fascynujące są momenty, kiedy Marley potrafi połączyć zwaśnione partie Jamajki i jego bezgraniczne oddanie symbolicznemu przywódcy ruchu Rastafari, Haile Selassie I. Nie mogło oczywiście zabraknąć tu również momentów poświęconych marihuanie. Dowiemy się też, dlaczego Marley nie był akceptowany przez rówieśników jako dziecko. Fanów reggae na pewno przyciągną fragmenty różnych występów Marleya. Widać na nich, jak hipnotyczne działanie ma na ludzi. Dzisiejszą młodzież może zszokować fakt, jak kiedyś muzyk mógł silnie oddziaływać na politykę swojego kraju. Wydaje się, że dzisiaj ta moc uciekła bezpowrotnie. Jedyny pokaz filmu "Marley" w dystrybucji kinowej w Polsce odbędzie się 4 czerwca o godzinie 20.00 w ramach wydarzenia "Marley – one love" w sieci kin Multikino.

Marley | reżyseria Kevin Macdonald | USA, Wielka Brytania, 2012 | Dystrybucja Best Film

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj