Żyć szybko, umierać młodo... Gwiazdy kina, które odeszły za wcześnie
20 czerwca 2016, 12:50
Wybrańcy Bogów umierają młodo, lecz później żyją wiecznie w ich towarzystwie – powiedział Fryderyk Nietzsche. Tak właśnie było z nimi. Młodzi i zdolni odeszli niespodziewanie, tragicznie i zdecydowanie za wcześnie, choć Hollywood leżał u ich stóp.
1/11Gwiazdor "Star Treka" Anton Yelchin zginął 19 czerwca 2016 roku, przygnieciony przez własny samochód, który z nieustalonych przyczyn stoczył się po podjeździe jego domu w Los Angeles. Jak podaje "Variety", ciało aktora było "przyciśnięte" przez jego auto do murowanego słupa pod skrzynkę pocztową. Przedwczesna śmierć Yelchina wstrząsnęła środowiskiem filmowym, szczególnie jego kolegami z planu "Star Trek: w nieznane". – Nasz przyjaciel, kompan, nasz Anton. Jeden z najbardziej otwartych i intelektualnie interesujących ludzi, jakich kiedykolwiek miałem przyjemność poznać. Niesamowicie utalentowany i wielkoduszny. Dojrzały ponad swój wiek, odszedł przed swoim czasem – napisał na Instagramie Zachary Quinto, czyli Spock w nowym "Star Treku".
Shutterstock
2/11Jean Harlow
AKPA
3/11Heath Ledger
AKPA
4/11Heather O'Rourke
AKPA
5/11Dominique Dunne
Facebook
6/11James Dean
AKPA
7/11Brandon Lee
AKPA
8/11River Phoenix
AKPA
9/11Skye McCole Bartusiak
YouTube
10/11Brad Renfro
YouTube
11/11Jonathan Brandis
AKPA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl