Otwierając 13. American Film Festival prezes Stowarzyszenia Nowe Horyzonty i założyciel festiwalu Roman Gutek zwrócił uwagę, że za kilka miesięcy Stowarzyszenie będzie obchodziło 20-lecie swojego powstania. „” – mówił.
Przypomniał przy tym, że oprócz organizacji m.in. Festiwalu Nowe Horyzonty czy American Film Festiwal Stowarzyszenie wprowadza do kin filmy, także te trudniejsze, których dystrybucji nie podejmują się inni dystrybutorzy.
Dodał, że w sierpniu tego roku minęło dokładnie dziesięć lat od rozpoczęcia działalności wrocławskiego Kina Nowe Horyzonty. ” – powiedział dodając, że Kino Nowe Horyzonty od początku jego funkcjonowania odwiedziło ok. 5 mln widzów.
"Nigdy nie wyjdziecie"
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk również wyraził zadowolenie z faktu, że udało się podpisać umowę, która zapewnia funkcjonowanie kina, a tym samym Festiwalu Nowe Horyzonty i American Film Festival przez 10 kolejnych lat. „Mam taką nadzieję, że jak już się rozpędzimy przez te 10 lat, to nigdy po prostu stąd nie wyjedziecie” – mówił zwracając się do organizatorów festiwalu.
Dyrektorka American Film Festival Urszula Śniegowska podkreśliła, że w ramach stacjonarnej edycji AFF będzie można zobaczyć łącznie 88 produkcji, w tym 80 filmów pełnometrażowych, fabuł i dokumentów, z czego 36 zostanie pokazanych w Polsce po raz pierwszy, a 8 będzie miało swoją premierę europejską.
„” – zauważyła.
Mówiąc o programie festiwalu Śniegowska wskazała na bardzo silną w nim obecność twórczyń. „Wprawdzie jest to proporcja na razie 40 do 48, czyli nie osiągnęliśmy parytetu, ale w konkursach Spectrum i American Docs na 21 filmów aż 12 wyreżyserowały kobiety i to też przypisuję sobie jako dumę” – przyznała.
Bohaterką jednej z tegorocznych retrospektyw oraz twórczynią, która zostanie uhonorowana Indie Star Award - nagrodą dla wybitnych twórców niezależnych - będzie Nina Menkes. „Jej film +Brainwashed: seks-kamera-władza” (…) dotyczy właśnie języka filmowego i powiązań wizerunku kobiet w kinie z tym jak jesteśmy traktowane w świecie realnym” – wskazała Śniegowska.
Dodała, że zaprezentowany podczas festiwalu film „Jednym głosem” Marii Schrader pokazuje z kolei to, o czym Menkes mówi bardziej teoretycznie, „czyli jak przemoc z ekranu emanuje do świata realnego i jak mówienie solidarne o tym, co się nam przytrafia może ujawnić tą przemoc”.
Dumne wsparcie USA
Oksana Jensen z Konsulatu Generalnego USA w Krakowie podkreśliła, że dyplomatyczna placówka USA w Polsce cały czas jest dumnym sponsorem tego wydarzenia. „” – powiedziała.
Zwróciła uwagę, że American Film Festival we Wrocławiu celebruje kino jako potężny wehikuł opowiadania historii. „” – wskazała.
Dodała, że Polska i USA cały czas ściśle współpracują w dziedzinie sztuki i kultury. „” – mówiła Jensen.
Festiwal zainaugurował pokaz najnowszego filmu Luki Guadagnina „Do ostatniej kości”, za który reżyser na ostatnim festiwalu w Wenecji został nagrodzony Srebrnym Lwem. To osadzona w Stanach Zjednoczonych lat 80. opowieść o pierwszej miłości między Maren (Taylor Russell), młodą kobietą, uczącą się, jak przetrwać na marginesie społeczeństwa, a Lee (Timothée Chalamet), porywczym wyrzutkiem i włóczęgą.
American Film Festival już po raz trzeci odbywa się w formule hybrydowej. Część stacjonarna wydarzenia zakończy się 13 listopada, o tydzień dłużej – do 20 listopada – będzie można oglądać wybrane festiwalowe filmy online.
W programie znalazły się hity największych światowych festiwali, wśród nich „Wieloryb” Darrena Aronofsky’ego z Brendanem Fraserem w roli głównej, „Jednym głosem” Marii Schrader, „Armagedon” Jamesa Graya, „Aftersun” Charlotte Welles czy „Syn” Floriana Zellera. Bohaterami tegorocznych retrospektyw są Nina Menkes i Robert Altman.